Emocje do ostatnich minut – tak w skrócie można opisać starcie Mazovii Mińsk Mazowiecki z Olimpią Elbląg. Mecz zakończył się remisowym wynikiem 2:2, choć scenariusz spotkania zmieniał się jak w kalejdoskopie.
Gospodarze objęli prowadzenie w 42. minucie po trafieniu Cezarego Sauczka. Radość Mazovii nie trwała jednak długo. Zaledwie dwie minuty później sytuacja miejscowych mocno się skomplikowała – drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Michał Gładysz. Olimpia od 44. minuty grała w przewadze jednego zawodnika i konsekwentnie to wykorzystywała.
W 70. minucie wyrównał Tomasz Kaczmarek, a dziesięć minut później Jakub Branecki wyprowadził żółto-biało-niebieskich na prowadzenie. Gdy wydawało się, że komplet punktów pojedzie do Elbląga, Mazovia zadała ostateczny cios. W doliczonym czasie gry (90+1) wynik na 2:2 ustalił Mateusz Szwed.
Po czterech kolejkach Olimpia ma na swoim koncie siedem punktów. W następnej serii gier elblążanie podejmą przed własną publicznością Wigry Suwałki.
- Mazovia Mińsk Mazowiecki - Olimpia Elbląg 2:2
1:0 - Sauczek (42), 1:1 - Kaczmarek (70), 1:2 - Branecki (80), 2:2 - Szwed (90)
rys




Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!