Olsztyńskie Stomilanki uległy w zaległym meczu na własnym boisku Lechowi UAM Poznań 0:4. Spotkanie zostało zdominowane przez popisy strzeleckie przyjezdnych, które aż dwukrotnie zaskoczyły bramkarkę gospodyń uderzeniami ze stałych fragmentów gry.
To kolejna bolesna porażka olsztynianek w ostatnim czasie – warto przypomnieć, że niedawno kibice oglądali aż siedem straconych goli Stomilanek w Szczecinie.
Wynik otworzyła w 17. minucie Maja Kuleczka, precyzyjnie wykonując rzut wolny. Jeszcze przed przerwą, w 39. minucie, prowadzenie podwyższyła Julia Przybył, która również popisała się pięknym i bezpośrednim trafieniem z wolnego. Trzecią bramkę w meczu w 78. minucie strzeliła Lena Sworska, a dzieła zniszczenia dopełniła w 86. minucie Amelia Guzenda, ustalając wynik meczu.
Głos trenera: "Zabrakło skuteczności i doświadczenia"
— Trzeba uczciwie przyznać, że piłkarki z Poznania zaprezentowały dziś wyższą jakość piłkarską, co było widać w niemal każdym ich działaniu na boisku — ocenia spotkanie Dariusz Maleszewski, trener Stomilanek Olsztyn. — To zespół oparty na wielu zawodniczkach z kadr młodzieżowych U-19 oraz U-20, i tę dojrzałość było dziś u nich czuć.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na niewykorzystane okazje z początku meczu: — Bardzo żałuję początku spotkania, ponieważ ten fragment był dla nas wyjątkowo korzystny. Wypracowaliśmy sobie znakomite sytuacje, które po prostu musieliśmy wykorzystać. Niestety, to kolejny mecz, w którym mimo dogodnych okazji nie potrafimy skierować piłki do siatki. W futbolu takie niewykorzystane szanse prędzej czy później się mszczą.
Trudna sytuacja kadrowa i walka o utrzymanie
Sytuację Stomilanek komplikują dodatkowo urazy. Podstawowa bramkarka nie zdołała dokończyć spotkania, co zmusiło trenera do postawienia na 16-letnią wychowankę. — Została rzucona na głęboką wodę i choć bardzo chce pomóc, to ze względu na brak doświadczenia nie jest jeszcze w stanie dać drużynie tyle, ile byśmy oczekiwali — przyznaje Maleszewski.
Mecz o wszystko na horyzoncie
Mimo porażki, wciąż tli się nadzieja na ratunek. Olsztynianki tracą obecnie cztery punkty do bezpiecznej strefy, a bezpośrednio nad nimi plasuje się zespół Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obie ekipy zmierzą się w Krakowie w ostatniej kolejce sezonu. To starcie może stać się prawdziwym „meczem o wszystko”, decydującym o uniknięciu degradacji do I ligi.
Najbliższa okazja do przełamania już w sobotę na Dajtkach. Rywalem będzie czołowa drużyna ligi — Górnik Łęczna. Początek meczu o godzinie 17:00.
- Energa Stomilanki Olsztyn - Lech UAM Poznań 0:4 (0:2)
0:1 - Kuleczka (17), 0:2 - Przybył (39), 0:3 - Sworska (78), 0:4 - Guzenda (86)
rys




Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!