Rozmowa - III liga

Cz. Żukowski: Zostaję w Huraganie na kolejny sezon

2016-06-17 16:42:25 Huragan Morąg, Czesław Żukowski

Czesław Żukowski. Fot. Emil Marecki

Czesław Żukowski. Fot. Emil Marecki

Podsumowujemy miniony sezon, zapytaliśmy m.in. o nową III ligę oraz o Wiktora Biedrzyckiego. Na nasze pytania odpowiedział trener Kaczkana Huragan Morąg Czesław Żukowski.

- Jak Pan ocenia miniony sezon w wykonaniu Kaczkana Huragan Morąg?

- Jeden z moich lepszych sezonów, po okresie gdy Huragan zajmował miejsca w środku tabeli, czy nawet w dolnej jej części. W tym kluczowym sezonie, gdy następuje reorganizacja ligi, zespół spisał się bardzo dobrze. Cały sezon, od początku, dobrze się nam układał. Po pierwszej rundzie mieliśmy dobrą pozycję do walki o czołowe miejsca, a runda wiosenna była rewelacyjna, bo tylko jeden mecz przegraliśmy i jeden zremisowaliśmy. Trzeba ocenić cały sezon i wicemistrzostwo w momencie, gdy wiele zespołów miało swoją jakość i nastawiało się na zajęcie miejsca gwarantującego pozostanie w nowej III lidze, więc jako trener jestem bardzo zadowolony z postawy drużyny. Na pewno pozostał jakiś niedosyt po półfinale Wojewódzkiego Pucharu Polski.

- Trochę namieszaliście na wiosnę w lidze, gdyby Olimpia się potknęła, to mogliście zająć pierwsze miejsce.

- Przede wszystkim cieszę się, że w tych spotkaniach z czołówka ligi zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze, oprócz meczu z ŁKS-em Łomża, gdzie zespół rzeczywiście złapał zadyszkę fizyczną. Akurat zdarzyło się to w tym tygodniu, gdy graliśmy półfinał Pucharu Polski z Tęcza Biskupiec i przyszedł mecz z Łomżą i w drugiej połowie siedliśmy fizycznie, co było mocno widoczne. Poza tym jednym tygodniem dobrze się prezentowaliśmy i cenię takie wyniki, jak z Olimpią Elbląg u siebie, pewne zwycięstwo u siebie z liderem, nawet remis 2:2 z ówczesnym wiceliderem, MKS-em Ełk, pomimo, że prowadziliśmy 2:0. Z czołówką tabeli prezentowaliśmy się bardzo dobrze i wygrywaliśmy zdecydowanie i to naprawdę dobrze świadczy o formie zespołu i o drużynie Huraganu Kaczkan Morąg w tym sezonie, a szczególnie w rundzie rewanżowej. Mieliśmy fajną serię, kilkanaście spotkań bez porażki i to o czymś świadczy. O dobrej dyspozycji, dobrej koncentracji chłopaków i ich solidności w tym sezonie.

- Zostaje Pan na kolejny sezon, by trenować Huragan w nowej III lidze?

- Tak zostaję, jestem w nowym sezonie nadal trenerem Huraganu Morąg.

- Przed wami nie lada wyzwanie, bo nowa III liga będzie dużo mocniejsza od tej z zeszłego sezonu.

- Na pewno fajne, nowe doświadczenie. Stara formuła III ligi już się niestety wyczerpała, nużyła i prezesów i sponsorów klubów i trzeba się cieszyć, że następuje krok do przodu z poziomem sportowym, zdecydowanie. Wracamy do poprzedniej formuły III ligi, gdy było kilka województw i będą w niej występowały znane firmy z grupy łódzko-mazowieckiej. Trzeba się cieszyć, że będziemy grali na fajnych stadionach, z zespołami solidnymi, gdzie jakość tej ligi będzie zapewne dużo, dużo wyższa, niż tej obecnej. Aczkolwiek trzeba zaznaczyć, że już podczas tej reorganizacji kluby się sprężyły, podniosły jakość i od kilku sezonów poziom III ligi mocno się podniósł.

- To będzie chyba świetna okazja, by sprawdzić jak nasz region wygląda na tle mocnych piłkarsko ośrodków?

- Tak, oczywiście, choć myślę, że też nie mamy się czego wstydzić, o czym mogą świadczyć mecze barażowe Olimpii Elbląg z Motorem Lublin. Olimpia Elbląg wygrała nieprzypadkowo i zaprezentowała się z bardzo dobrej strony. Z tym poziomem naszej grupy chyba nie jest tak najgorzej. Trzeba wierzyć w siebie, ja wierzę, jako trener, w swój zespół i myślę, że wszyscy w klubie i w całej społeczności morąskiej, wierzymy w tę drużynę i będziemy chcieli potwierdzić naszą jakość w tej nowej III lidze.

- Jak Pan widzi dalej Huragan? Jakieś wzmocnienia, trzeba nad czymś popracować?

- Na pewno jakość III ligi będzie wysoka, ale ja jestem optymistą. Przede wszystkim chcemy utrzymać obecna kadrę zespołu, może jakieś korekty nastąpią, ale rewolucyjnych zmian nie przewiduję. Jeżeli nadarzy się okazja, żeby wzmocnić zespół, poszerzyć kadrę o jakiegoś wartościowego zawodnika, to z tej szansy skorzystamy. Powtarzam, wierzę w ten zespół, który mam obecnie w klubie i tych chłopaków stać na walkę w tej nowej III lidze i to bez kompleksów.

- Ma Pan zapisanego któregoś zawodnika, którego chciałby Pan ujrzeć w ekipie Huraganu na następny sezon?

- Na pewno przyglądam się młodym chłopakom, bo warto przyjść do Huraganu i zrobić krok do przodu, pograć w dobrym towarzystwie, bo mamy dobrą drużynę by się rozwinąć i stawiać dalej kroki, na wyższych szczeblach rozgrywkowych, a nazwisk na razie nie ma sensu wymieniać. Przykład Wiktora Biedrzyckiego, niech będzie wskazówka, że warto grać w Morągu. Nie ma co ukrywać, że Wiktorowi pomogła rozwinąć się także drużyna, bo grał z dobrymi piłkarzami, w dobrym towarzystwie. Dla młodych zawodników, Huragan to dobry klub, stabilny i można się w nim rozwijać.

- Chciałby Pan spróbować czegoś innego, czy może ten epizod z Sokołem Ostróda już Panu wystarcza?

- Chętnie pracuje i będę pracował tam, gdzie się dobrze czuję i w tych klubach, w których pracowałem, byłem zadowolony ze współpracy. Generalnie jestem związany przez większość swojej przygody trenerskiej z Huraganem Morąg, ale ja się tutaj dobrze czuję, mam wsparcie ze strony klubu i miasta i mam satysfakcję z tej pracy. Oczywiście, życie może przynieść różne sytuacje, ale na tę chwilę, jestem zadowolony ze współpracy z Huraganem i myślę, że o też przekłada się na wyniki sportowe, bo gdyby było coś nie tak z mojej strony, wyniki nie satysfakcjonowałyby prezesów klubu, to po prostu nie byłoby mnie tyle czasu w Huraganie. Na razie formuła naszej współpracy, po moim pobycie i powrocie z Sokoła Ostróda, gdzie też przecież zrealizowałem wszystkie postawione przede mną zadania, bo i awans i Wojewódzki Puchar Polski i późniejsze utrzymanie, jest zadowalająca. Jestem zadowolony z miejsca mojej pracy trenerskiej, więc na razie wszystko jest ok i moje ambicje są spełnione, bo czerpię z tej pracy w Huraganie Morąg niekłamana satysfakcję.

- Chciałby Pan poprowadzić kiedyś Stomil Olsztyn, klub, w którym dla wielu jest Pan legendą?

- Określiłbym to tak, że kibicuję bardzo mocno Stomilowi Olsztyn, ale generalnie moje ambicje trenerskie są takie, że tu, gdzie jestem, jestem kompletnie usatysfakcjonowany, a zarazem zawsze, szczerze będę za Stomilem. Po drugie, moje kwalifikacje trenerskie nie pozwalają mi prowadzić zespołu w lidze, w której gra Stomil, więc w tej chwili nie ma tematu, a ja zawsze, z całego serca będę kibicował temu klubowi, życzył jak najlepiej i szybkiego powrotu do Ekstraklasy, bo ciągle wierzę w to, tak jak szeroka rzesza kibiców, że nastąpi w Stomilu taka stabilizacja, żeby ten klub znów zasilił szeregi najwyższej ligi.

- Robi Pan może coś dla podniesienia kwalifikacji, o których Pan wspomniał?

- Mam trenera UEFA klasy A i to mi wystarcza na prowadzenie klubów na tym poziomie, a na UEFA Pro, raz, że nie mam czasu, bo nie zajmuję się tylko trenerką. Skończyłem studia wychowania fizycznego i uczę w gimnazjum i te dwie funkcje, na tym poziomie, mogę pogodzić. Mam nadzieję, że będzie tak dalej, więc na ten moment mi to wystarcza. Musze mieć tę satysfakcję z pracy, gdzieś, gdzie nie będę się męczył jako trener i gdzie z zadowoleniem będę jeździł. Być może tak właśnie jest, że tyle lat jestem w Morągu, bo zawsze z chęcią wsiadam za kierownicę i jadę w to miejsce pracować. Na razie jestem zadowolony i z chęcią przemierzam kilometry do Morąga.

- Czy Wiktor Biedrzycki mógłby w tej chwili zasilić Stomil Olsztyn i poradzić sobie w I lidze?

- Tak, wierzę, że by sobie poradził. Oczywiście, myślę, że nie żałuje, że przyszedł do Huraganu, że rozwinął się w tym klubie i, z tego co wiem, otrzyma szansę żeby grać w Stomilu Olsztyn. Jestem też zadowolony, że zawodnik, który spędził pod moim okiem dwa sezony w klubie, na tyle się rozwinął, że chcą go do wyższej ligi. Wiktor strzelał bramki w III lidze, dojrzał i poszedł do przodu i życzę mu, żeby zaistniał na pierwszoligowych boiskach i to własnie w Stomilu. Teraz będzie wszystko zależało od niego. Jeżeli dalej będzie miał pokorę do pracy i zrozumie, że to kolejny szczebelek w rozwoju i jest nad czym pracować, to myślę, że jeśli głowa nastawiona będzie sobie odpowiednio, to może osiągnąć w piłce wiele.

- Gdy patrzy Pan na tego młodego chłopaka, to ocenia Pan jego talent na c najmniej taki, jak ojca Andrzeja, z którym grał Pan wiele lat, czy może wyższy?

- Tu nie ma jeszcze co oceniać, bo to, czy Wiktor osiągnie tyle co ojciec, albo i więcej, zależy tylko od niego. Nie ma więc sensu na razie prognozować. Ja się cieszę, że po pobycie w Huraganie, zaczął grać na dobrym poziomie i życzę mu, by poczynił dalsze kroki. Niech zacznie regularnie grac w I lidze i po kolei stawiać sobie kolejne cele, ale to zależy od niego i oczywiście od tego, czy trener uwierzy i da mu szansę. Generalnie, to on musi dawać sygnały, że tak, jestem gotowy, jestem w każdej chwili, mam pokorę i pracuję.

Rozmawiał Kyn

Komentarze

  1. Kramar 2016-06-21 11:24:20 (eem***.neoplus.adsl.tpnet.pl) #59039 0:0 zgłoś

    Stomil w E-klasie za ile lat? Narazie Budimex zasponsoruje ,ale co bedzie za dwa lata po wybudowaniu obwodnicy Olsztyna?

  2. Obserwer 2016-06-18 21:04:24 (***.***.***.***.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl) #59013 0:0 zgłoś

    Huragan był mocny. I z dobrym trenerem. Powodzenia !!

  3. mks 2016-06-17 22:43:08 (***.morag.vectranet.pl) #58999 0:0 zgłoś

    KIBIC123 - śmiem twierdzić, że twoje posty zajeżdzają gimnazjum. Zero logiki, zero wyciągnięcia wniosków, przypierdoliłeś się jakiś manadżerów, chyba tylko ty to tam widzisz?

  4. kenaj 2016-06-17 21:00:59 (***.olsztyn.vectranet.pl) #58997 0:0 zgłoś

    Ciekawy wywiad poparty doswiadczeniem zawodowym jako trener,dobry wychowawca budujacy dobra atmosfere w zespole,atmosfere spokoju,Bardzo dobry byly zawodnik Stomilu i Jego rajdy po prawym skrzydle,gdzie pilka nie przeszkadzala Mu w grze.Zycze dalszych sykcesow w Huraganie Morag!

  5. kibic123 2016-06-17 18:54:21 (host-***-***-***-***.elk.mm.pl) #58996 0:0 zgłoś

    Wow...słownictwo spod gimnazjalnej klasy.

  6. mks 2016-06-17 17:59:52 (***.morag.vectranet.pl) #58993 0:0 zgłoś

    O biedrzyckim krótka wzmianka a kibic123 już szuka dziury w całym, jebnij się w czoło hejterze, ja tu widzę wywiad z trenerem Żukowskim a nie promowanie Biedrzyckiego.

  7. mirek 2016-06-17 17:34:47 (accz***.neoplus.adsl.tpnet.pl) #58992 0:0 zgłoś

    a ty co z milicji?

  8. kibic123 2016-06-17 17:17:54 (host-***-***-***-***.elk.mm.pl) #58991 0:0 zgłoś

    Ile w 2:0 kosztuje taka promocja zawodnika jak w tym artykule? Kto jest jego menedżerem?

Dodaj swój komentarz

                    
#####  #   # #    # 
#    #  # #  ##   # 
#####    #   # #  # 
#    #   #   #  # # 
#    #   #   #   ## 
#####    #   #    #