Rozmowa - I liga

I. Meschia: Nie zrealizowałem swojego planu

2015-05-24 14:09:41 Irakli Meschia, Stomil Olsztyn

Irakli Meschia przed powrotem na boisko po ponad ośmiomiesięcznej przerwie w Chojnicach. Fot. Emil Marecki

Irakli Meschia przed powrotem na boisko po ponad ośmiomiesięcznej przerwie w Chojnicach. Fot. Emil Marecki

Wraca na boisko po ponad ośmiomiesięcznej przerwie, ale już widać, że z nim ten sezon mógłby być w wykonaniu Stomilu jeszcze lepszy. A na pewno jeszcze ciekawszy. Ukraiński pomocnik czaruje efektownymi zagraniami, walczy za dwóch i nie unika spięć z rywalami. - Zrobię wszystko, jeśli zostanę w Stomilu, by swoja dobrą grą spełnić nadzieję, którą we mnie pokładacie – zapowiada Irakli Meschia.

- Jak oceniasz to spotkanie z Dolcanem?

- Co mogę tu skomentować… Wygrywaliśmy 1:0, przegraliśmy 1:3. Szkoda tych punktów. Z taką drużyną jak Dolcan to trzeba grać i wygrywać, zdobywać trzy punkty. Trener nam powie co się stało po strzeleniu przez nas bramki, że nasz gra stanęła. Myślę, że nie można tracić takich bramek, po takiej grze. Szkoda. Nie mam słów...

- Wszedłeś na boisko w drugim meczu z kolei. W Chojnicach Twoja gra bardzo nam się podobała, dziś też pokazałeś się z dobrej strony.

- Dziękuję bardzo, że jesteście zadowoleni z mojej gry, jednak ja dopiero na odprawie zobaczę nagranie z meczu i dopiero wtedy ocenie swoją grę. Na razie trudno mi powiedzieć coś więcej. Cieszę się, że znowu gram.

-Ale dyspozycja fizyczna jest już okej czy jeszcze niekoniecznie? Cały jesteś poklejony plastrami, ale jednak ruszasz się po boisku.

- Nie boli mnie już nic, ale nasz doktor powiedział, że kolano trzeba jeszcze zabezpieczać, więc gram z różnymi takimi „dodatkami”.

- Jesteś już gotowy na 90 minut gry?

- Nie, nie jestem jeszcze gotowy. Na razie mam sił na tyle, na ile wpuszcza mnie trener.

- Prowadzisz już jakieś rozmowy na temat pozostania w Stomilu czy raczej wyjedziesz z Olsztyna?

- Nie wiem jeszcze. Rozmawiałem z menadżerem i powiedział, że nie grałem na tyle dużo meczów, by pokazać się i pójść gdzieś dalej. Jeśli Stomil będzie w I lidze, to pewnie zostanę i będę grać dalej. W tym sezonie nie zrealizowałem, przez kontuzje, założonych planów.

- Powiedz jeszcze na koniec, co działo się między Tobą a Rafałem Grzelakiem w końcówce spotkania i po zakończeniu zawodów?

- Nie można mówić na boisku takich rzeczy jak usłyszałem. Zresztą nie tylko na boisku. Ciekawe, jak ten gość by się czuł, gdyby przyjechał na Ukrainę i ktoś by mu powiedział „jesteś Polakiem, zjeżdżaj stąd jak najszybciej!”? Nie wiem, ale u nas tak się nie robi… Powinien się dobrze zachować i nie mówić tak do obcokrajowca. To było nieprzyjemne i takie słowa bolą.

- Widać, że aż Cię nosi. Niewiele brakowało, a doszłoby między Wami do dogrywki po meczu. Ty nie jesteś z tych, którzy odpuszczają?

- Nie, nie jestem... Gdyby nie sędzia to taki…  Ehh… Szkoda gadać. Jeszcze powiem za wiele.

- Obserwując Twoją grę, z kolegami dziennikarzami mamy czasem wrazenie, że gdyby nie kontuzja, to byłbyś ulubieńcem olsztyńskich kibiców. Grasz nie tylko efektownie, ale i charakternie. Bije od Ciebie charyzmą i walecznością.

- Nie wiem jakby to było, ale miło mi, że tak mówicie. Zrobię wszystko, jeśli zostanę w Stomilu, by swoja dobrą grą spełnić nadzieję, którą we mnie pokładacie.

Rozmawiali PG i Kyniu

Komentarze

  1. michaś 2015-05-25 19:38:08 (***.morag.vectranet.pl) #51856 0:0 zgłoś

    podjeżdza to pod rasizm chyba?

  2. stomilowiec 2015-05-24 15:28:59 (***.olsztyn.vectranet.pl) #51845 0:0 zgłoś

    Ma racje walić tego grzelaka w pizde śmieć i tyle jak można tak się zachowywać

Dodaj swój komentarz

                     
#    #  ####  ###### 
##   # #    #     #  
# #  # #    #    #   
#  # # #    #   #    
#   ## #    #  #     
#    #  ####  ######