Koniec rozgrywek przyniósł kibicom GKS-u Wikielec wyjątkowo bolesne rozczarowanie. Drużyna z powiatu iławskiego ostatecznie pożegnała się z trzecioligowymi boiskami i w nadchodzącej rundzie jesiennej będzie zmuszona rywalizować na poziomie czwartej ligi. Ten spadek to niestety smutne zwieńczenie dłuższego okresu – to już kolejny sezon z rzędu, w którym ekipa z Wikielca nieustannie balansowała na cienkiej granicy utrzymania, do samego końca drżąc o swój ligowy byt.
Co najbardziej dramatyczne w tej sytuacji, ostateczny los GKS-u nie zależał już wyłącznie od postawy samych zawodników na boisku. Zespół zakończył zmagania na czternastej pozycji w tabeli, czyli piątej od końca. Niestety, to miejsce nie dawało gwarancji bezpiecznego pozostania w lidze. Aby zachować trzecioligowy status, Wikielczanie musieli liczyć na korzystny wynik baraży o II ligi – warunkiem koniecznym był awans ŁKS-u Łomża. Nadzieje na szczęśliwe zakończenie prysły jednak bardzo szybko. Już w pierwszym spotkaniu barażowym ekipa z Łomży stoczyła niezwykle zacięty, lecz ostatecznie przegrany bój z Górnikiem Polkowice, ulegając rywalom 2:3. Ta minimalna porażka na wyższym szczeblu brutalnie przypieczętowała los GKS-u, spychając klub do niższej klasy rozgrywkowej.
Jeszcze przed meczem ŁKS-u Łomża z Górnikiem Polkowiece klub z Wikielca poinformował o zmianie trenera. Wraz z końcem sezonu, dobiegła końca misja Gracjana Wierzbickiego na stanowisku pierwszego trenera zespołu. Władze klubu zdecydowały o definitywnym zakończeniu współpracy ze szkoleniowcem, który na początku rundy wiosennej zastąpił na stanowisku Mateusza Sobieraja.
Teraz przed działaczami i piłkarzami z Wikielca niezwykle trudne zadanie. Czwartoligowa rzeczywistość wymusi szybkie znalezienie nowego szkoleniowca, który spróbuje odbudować morale w szatni, przebudować kadrę i przygotować zespół do trudnej rywalizacji w IV lidze. Przygoda GKS-u Wikielec z trzecią ligą dobiegła końca po trzech sezonach stałego regresu. W 2024 roku drużyna zajęła jedenaste miejsce, a w 2025 uplasowała się na trzynastej lokacie.
Jedynym zespołem z województwa warmińsko-mazurskiego, który utrzymał się w III lidze, jest Olimpia Elbląg. Udało się to dzięki katastrofalnej wpadce GKS-u Bełchatów, który popełnił błąd przy zmianach i przez trzy minuty w meczu z Olimpią było wystarczającej liczby młodzieżowców. GSK wygrał na boisku 3:1, ale wynik został zweryfikowany jako walkower (0:3) z korzyścią dla elbląskiego zespołu. Ostatnie miejsce w III lidze zajął Znicz Biała Piska.
rys




Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!