forBet promocja

Rozmowa - IV liga - Kibice

„Głos fanatyka”: Drwęca Nowe Miasto Lubawskie

2013-11-04 15:41:45 Drwęca Nowe Miastlo Lubawskie, Motor Lubawa, Olimpia Grudziądz

Oprawa kibiców Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie. Fot. ksdrweca.ubf.pl

Oprawa kibiców Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie. Fot. ksdrweca.ubf.pl

Nasz region nie jest zbyt bogaty jeśli chodzi o zorganizowane grupy kibicowskie. Mniej obeznani w tych tematach wskazaliby jedynie Stomil czy Olimpię. No i może jeszcze Jeziorak. Na Warmii i Mazurach jest jednak kilka ekip, które postaramy się w najbliższym czasie Wam przybliżyć od czasu do czasu w cyklu „Głos fanatyka”. Na sam początek Drwęca Nowe Miasto Lubawskie i rozmowa z jej fanatykiem - Bartem.

- Kiedy i jak zaczął się ruch kibicowski na meczach Drwęcy?

- Historia kibicowania na Drwęcy sięga roku 1994. Wtedy doszło do pierwszej próby podjęcia dopingu na meczu ze Spartą Brodnica. Występowaliśmy jeszcze w rozgrywkach województwa toruńskiego. Regularny doping zaczął się mniej więcej w roku 1998, kiedy przeciwnikiem Drwęcy był Motor Lubawa. I te daty uznałbym za początki ruchu kibicowskiego w Nowym Mieście.

- Aktualnie łączy Was układ z Olimpią Grudziądz. Wcześniej przyjacielskie stosunki mieliście z Bałtykiem Gdynia. Z jakimi ekipami mieliście jeszcze dobre relacje?

- Bałtyk oraz Olimpia są jedynymi podbitymi i oficjalnymi relacjami kibicowskimi do jakich doszło w naszej historii kibicowskiej. Jak wiadomo, z Bałtykiem nie łączy nas już kompletnie żadna zażyłość kibicowska, był to pewien okres, którego nie staramy się wymazać z pamięci, aczkolwiek nie uznajemy tych kontaktów za przełom dla fanatyków z Nowego Miasta. Jeżeli chodzi o Olimpię, to układ trwa w najlepsze, trzymamy się już razem 5 lat, lecz wszystko wskazuje na to, że wszystko wciąż przed nami. Oprócz tych dwóch ekip można wymieniać multum pomysłów, które przeszły przez usta decyzyjnym w danych okresach kibicowania. Począwszy od Widzewa, któremu kibicowali starzy kibice Drwęcy, Legię którą fascynowała się cała Polska; w II lidze zawitali do nas przedstawiciele Elany, którzy szukali wzmocnień w okolicach Brodnicy. Zaś na wyjeździe w Łodzi wspomagali nas kibice Kujawiaka. Ale to też nie wypaliło.

- Było trochę o przyjaźniach, to teraz powiedz trochę o wrogich ekipach. Za kim nie przepadają kibice Drwęcy?

- Jeżeli chodzi o kosy, to jest to dla nas dość kontrowersyjny temat. Jako kibice nie posiadamy oficjalnego przeciwnika. Jak to jedna z ekip zza miedzy podsumowała, na miano kosy trzeba zasłużyć. My, Drwęca znamy swoje miejsce w szeregu. Lecz jeżeli miałbym się uściślać to wymieniłbym przede wszystkim kibiców Motoru Lubawa, którzy w naszych rejonach mają dość karykaturalny obraz swojej działalności., aczkolwiek ostatnimi czasy zaczęli działać na swoją niekorzyść, przez co nie mają łatwego życia z nami. Poza tym są także kibice Unii Susz, którzy na chwilę obecną przestali działać kibicowsko. Zaliczyliśmy z nimi trzy awantury z okazji meczów w okręgówce i tę grupę traktowaliśmy całkiem poważnie przy każdej okazji. Wracając jeszcze do naszego układu z Grudziądza, to ich rywali także traktujemy tak jak przystało. Miano rodziny zobowiązuje.

- Kilka lat temu Drwęca grała w starej II lidze. Czy na czasy świetności piłkarskiej klubu przypadły też najlepsze czasy pod względem kibicowskim?

- I znowu wątek sławetnej II ligi dla Nowego Miasta nad Drwęcą. Wbrew pozorom II liga była dla nas wielkim ciosem. W ciągu sezonu przez młynek przewinęło się wiele nowych twarzy, którzy w większości byli kibicami sukcesu. Nie dali rady presji, którą narzuca kibicowski styl życia. Największa bolączka przyszła na koniec. Tą bolączką był spadek z drugiej ligi. Nasze morale opadły, potencjał zaczął kruszeć. Większość ekipy porzuciła kibicowanie kosztem rodziny, emigracji i innych "wyższych celów". Mimo że mieliśmy wtedy do czynienia z najlepszymi markami w Polsce, to doświadczenie zbierały osoby, które na chwilę obecną nie mają nic do powiedzenia na trybunach w Nowym Mieście. Na dobre rozkręciliśmy się dopiero po spadku do V ligi, kiedy nasz klub znalazł się na skraju bankructwa przez długi, które narosły w II lidze. Porównując młyn w tamtym czasie oscylował w graniach 80 osób, na chwile obecną powoli dobijamy 200 głów.

- Czyli gra w IV lidze i brak rywali w takich rozgrywkach nie hamuje Waszego rozwoju?

- Jedynym przeciwnikiem w lidze jest Mazur Ełk, u którego byliśmy kilka lat wcześniej. Reszta to kibicowskie klepisko, wiejskie bełkoty. Wszystko to powoduje, że nawet doping u siebie od pewnego czasu jest pod znakiem zapytania, jedynym smaczkiem są mecze w Pucharze Polski jak ten z Motorem Lubawa sprzed kilku dni.

- Wiadomo, że ciężko przyciągnąć młodych na stadion na mecze IV ligi. Czy nie pojawiają się u Was małe grupy jeżdżące na spotkania wyższych lig w innych miastach?

- Ekipa działająca na Drwęcy jest stosunkowo młoda, a, jak widać po liczbach, jest nas coraz więcej. Ale jeżeli chodzi o wszelkie próby działania pod wizerunkiem innych ekip, to są zabijane w zarodku.

- Czy wśród kibiców Drwęcy istnieje grupa ultras?

- Na chwilę obecną wszystkie grupy zostały zawieszone. Działamy razem bez dodatkowych podziałów, które zawsze wywoływały dodatkowe konflikty, jesteśmy Drwęcą. Do przygotowywania opraw przykładają się wszyscy ci, którym zależy na dobrym widowisku. Kilka lat temu funkcjonowała grupa BWB'05, która później zmieniła taktykę i rzemiosło. Później powstały Nowomiejskie Lwy, ale i oni umarli śmiercią naturalną.

- Które oprawy uważasz za najlepsze w Waszej historii?

- Najbardziej do gustu przypadła mi oprawa "Kluby są jak wino - im starsze tym lepsze" przygotowana przez Nowomiejskie Lwy na 90-lecie klubu.

- Jak wygląda u Was współpraca z klubem?

- Zazwyczaj udawało nam się pójść na kompromis z klubem, ale od pewnego czasu dochodzi coraz częściej do sprzeczności, na które nie możemy sobie pozwolić, mimo, że pod tym względem nie jesteśmy konfliktowi. Dobro klubu jest dla nas celem najwyższym w całej sytuacji. Przykładem takiej kuriozalnej sytuacji, które podburzają naszą współpracę jest przykładowo zamknięcie trybun dla kibiców na mecz z Motorem.

- Jak KSD prezentowała się na przestrzeni lat na wyjazdach? Jakie były najlepsze Wasze liczby?

- Patrząc z perspektywy czasu, mocno opadliśmy z sił pod względem wyjazdowym przez marazm kibicowski jaki panuje w IV lidze. Brak potencjalnego rywala nie umniejszając Mazurowi, którego nie odwiedziliśmy, podciął nam skrzydła. W porównaniu z rokiem 2010, kiedy to zaliczyliśmy praktycznie wszystkie wioski, teraz nie jeździmy wcale. Zaliczamy mecze w Grudziądzu (60 km) i wyjazdy Olimpii, gdzie zawsze można liczyć na jakieś atrakcje. Najlepsze wyjazdy to Biskupiec – 90; Iława – 90, w tym Olimpia oraz Susz – 80, w tym Bałtyk.

- Układ z Olimpią daje Wam możliwość "zwiedzania" Polski. Na których meczach na I-ligowych stadionach pojawiała się największa grupa fanatyków Drwęcy?

- Jeżeli chodzi o I-ligowe boiska, to była to chyba Bydgoszcz. Zjawiliśmy się tam w 20 osób.

- Na koniec powiedz jakie jest Twoje największe kibicowkie marzenie związanie z kibicowaniem i z Drwęcą?

- Powrót na stare śmieci, może być zaplecze Ekstraklasy z wyselekcjonowaną grupą zdolną do dalekich wojaży po Polsce.

Rozmawiał Kibol

Komentarze

  1. KSD 2014-03-09 01:28:12 (osg***.internetdsl.tpnet.pl) #41780 0:0 zgłoś

    Bart zapomniał o jeziorowcach jebać sukinsynów

  2. ksiadz 2013-11-09 01:21:47 (public***.cdma.centertel.pl) #39271 0:0 zgłoś

    a co to za komentarze, ludzie byscie wpierw rozaniec odmowili z gajewskim na czele ze takie komentarze nie usuwa :(

  3. Bart2 2013-11-08 23:30:09 (ip-***-***-***-***.eltronik.net.pl) #39270 0:0 zgłoś

    dobijamy do 200.......chyba na necie. Na 70% spotkań u siebie nie było zorganizowanego dopingu

  4. kajakdk 2013-11-08 14:26:59 (ip-***-***-***-***.free.aero***.net.pl) #39252 0:0 zgłoś

    Na chuj pierdolisz głupoty ze przez zawisze?

  5. na zawsze ks drwęca 2013-11-05 09:57:34 (ip-***-***-***-***.eltronik.net.pl) #39160 0:0 zgłoś

    KSD !!!

  6. wbw'50 2013-11-04 22:21:54 (user-***-***-***-***.play-internet.pl) #39151 0:0 zgłoś

    "- Jeżeli chodzi o I-ligowe boiska, to była to chyba Bydgoszcz. Zjawiliśmy się tam w 20 osób." ... po którym wpadli w zasadzkę zastawioną przez kiboli Zawiszy.

Dodaj swój komentarz

                
#    # # #    # 
#    # #  #  #  
#    # #   ##   
#    # #   ##   
#    # #  #  #  
 ####  # #    #