Liga gra! - II liga

Olimpia Elbląg znowu przegrała u siebie

2018-04-12 08:55:12 Olimpia Elbląg, Adam Boros, Błękitni Stargard

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Paweł Piekutowski

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Paweł Piekutowski

Elbląska Olimpia przegrała u siebie 0-1 z Błękitnymi Stargard Szczeciński. Bramkę dla gości zdobył w 79 minucie zdobył Wojciech Fedecki.

Po porażce z liderem gospodarze z dużą motywacją przystępowali do kolejnej rywalizacji. Wydawało się, że pojedynek z Błękitnymi będzie dla nich łatwiejszy. Przyjezdni zajmowali niższą pozycję w tabeli. Trener Adam Boros mógł na dodatek skorzystać z pauzującego poprzednio bramkostrzelnego Jakuba Bojasa.

Jednak od pierwszych minut przewagę osiągnęli goście. Ruszyli do ataku i stworzyli groźną sytuację, ale po strzale Damiana Mosiejki piłka trafiła w poprzeczkę. Mogło dziwić, że to Błękitni nadawali ton rywalizacji.

W drugiej części Olimpia zdecydowanie poprawiła swoją grę i zaczęła coraz bardziej zagrażać przyjezdnym. Szczególne kłopoty obrońcom sprawiał Mateusz Szmydt, który swoimi odważnymi akcjami dawał zespołowi dużo możliwości w ataku. Jego postawa mogła się podobać. Potrafił minąć rywala, przebiec kilkadziesiąt metrów i strzelić na bramkę, ale jego strzał zdołał obronić Mariusz Rzepecki. Swoją szansę miał Radosław Stępień, ale bramkarz gości był na posterunku.

Gospodarze w tamtym momencie zdominowali rywalizację. Błękitni wykorzystali natomiast proste błędy miejscowych. W 79 minucie elbląscy obrońcy nie potrafili wybić piłki z pola karnego, w efekcie skutecznym strzałem wykazał się Wojciech Fedecki. Olimpia była zespołem, który zagrał bardzo ambitny futbol jednak to nie wystarczyło do zdobycia punktów. Mimo porażki elbląska drużyna jest w górnej części tabeli. Wydaje się jednak, że gospodarze muszą w znaczący sposób poprawić swoje poczynania w okolicach bramki rywala, aby liczyć się w ligowej walce o awans.

- W poprzednim meczu mieliśmy rzut karny po zagraniu ręką, którego sędzia nie podyktował. Teraz strzeliliśmy dwie bramki, których nie uznał arbiter. W sytuacji, gdy zdobywamy gola, sędzia liniowy, który znajdował się dalej od akcji, podpowiedział głównemu, że była ręka - powiedział po meczu Adam Boros.

  • Olimpia Elbląg - Błękitni Stargard 0:1 (0:0)

0:1 - Fadecki (79)

Olimpia: Daniel - Balewski, Lewandowski, Wenger, Filipczyk - Bojas (45 Lisiecki), Niburski (46 Danowski), Stępień, Szołtys (82 Korkliniewski), Szmydt - Kurbiel (75 Kołosow)

Michał Libuda

Komentarze

  1. Do 1 liga 2018-04-13 09:16:14 (***.***.***.***) #66982 0:0 zgłoś

    Ale ty sie ta Olimpia ekscytujesz..masz jakis kompleks? To zle miejsce na wyleczenie tego ,idz do specjalisty.. W E-g nie ma cisnienia, wiadomo jakiego wstydu sobie slomil naribil..Jak awansuja to super,jak nie to tez okay, Olimpia ma mloda ,perspektywiczna mlodziez ..to zaprocentuje W przyszlosci ,niech sie ogrywaja.

  2. Rafik 2018-04-12 22:53:21 (***.***.***.***) #66979 0:0 zgłoś

    Ale wałek j pzpn

  3. 1 liga 2018-04-12 21:19:22 (***.***.***.***) #66978 0:0 zgłoś

    1 liga, 1 liga Taki chuj

  4. NEC 2018-04-12 09:58:59 (***.***.***.***) #66973 0:0 zgłoś

    Nie ma co biadolic o 2 nieuznanych golach i nie odgwizdanym karnym, trzeba poprostu teraz doje**c Lks ,wi za ten walek , i za ich" sedziego" POPROSTU TRZEBA TU COS UDOWODNIC SPORTOWO .

Dodaj swój komentarz

                     
#    #  ####   ####  
#    # #    # #    # 
#    # #    # #      
# ## # #    # #  ### 
##  ## #    # #    # 
#    #  ####   ####