forBet promocja

Rozmowa - Kobiety

Szaj: Moim marzeniem jest gra za granicą

2014-07-09 12:49:46 Magdalena Szaj, Surma Barczewo, AZS Wrocław

Magdalena Szaj. Fot. ksazswroclaw.futbolowo.pl

Magdalena Szaj. Fot. ksazswroclaw.futbolowo.pl

O początkach, o Wrocławiu, o przyszłości oraz o Tacie. Tak w skrócie można opisać o czym jest wywiad z Magdaleną Szaj, piłkarką AZS Wrocław, która pochodzi spod Olsztyna.

- Zacznę od banalnego pytania. Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką?

- Od małego grałam koło domu z braćmi. Na początku była to dla mnie tylko zabawa, prawie codziennie spędzałam czas na boisku z kolegami. W czwartej klasie pojechałam ze szkołą podstawową z Kronowa na turniej piłki nożnej w Barczewie. Tam zauważył mnie Piotr Ferenz i zachęcił do zapisania się do klubu Surma Barczewo. Zaczęły się treningi, turnieje, spodobało mi się to tak, że nie chciałam tego zaprzestać. Teraz jest to moja pasja którą uwielbiam. W sumie nie wiem dlaczego postawiłam na futbol. Zawsze wolałam uganiać się za piłką, niż siedzieć w domu.

- Jak trafiłaś do klubu Wrocławia.

- Trafiłam tam w wieku 16 lat. Na meczu eliminacyjnym U-17 w Sosnowcu zauważył mnie ówczesny trener wrocławskiego klubu Mariusz Kowalski i to właśnie on ściągnął mnie do Wrocławia. Postanowiłam spróbować swoich sił w najwyższej lidze i uważam ze to była dobra decyzja.

- Jakie są twoje plany na przyszłość?

- Z planami na przyszłość nie jest zawsze tak jak sobie zakładamy. Ja chciałabym tylko dalej robić to co kocham, cieszyć się tym jak najdłużej, póki zdrowie pozwoli. Oczywiście moim marzeniem jest gra jako zawodowa piłkarka za granica. Skończyłam teraz liceum, więc teraz chcę iść na studia, aby budować swoją przyszłość.

- Występujesz także w kadrze Polski. Jaka panuje tam atmosfera?

- Atmosfera w kadrze narodowej jest bardzo dobra. Wszystkie dziewczyny szanują się nawzajem, budujemy rodzinną atmosferę. Starsze koleżanki nie odcinają się od młodszych, jest wręcz przeciwnie. Udzielają mądrych wskazówek i zawsze pomagają. Jest to ważny element do tego, by zbudować zespół poza boiskiem jak i na boisku.

- Śledzisz wyniki olsztyńskich piłkarek?

- Staram się raz na jakiś czas zerknąć na pozycję w tabeli i wyniki, czy też porozmawiać z koleżankami, które mają na co dzień do czynienia z klubem. Pochodzę z tych okolic i cieszą mnie sukcesy, które osiągają Stomilanki. Życzę im jak najlepiej, by rozwijały tą dyscyplinę na Warmii i Mazurach.

- Czy miałaś propozycję przejścia do innych klubów?

- Miałam propozycje z polskich i zagranicznych klubów, ale nie będę ich wymieniać. Cieszy mnie to, że jestem zauważana, że moja praca na treningach przynosi efekty. Wiem jednak, że zawsze można być jeszcze lepszym i do tego dążę.

- Co poza trenowaniem na co dzień robisz we Wrocławiu?

- Różnie spędzam ten czas. Czasami mam parę obowiązków, a niekiedy po prostu leniuchuje.

- Twoim największym fanem jest twój tata. Jak działa na ciebie jego obecność na meczach?

- Kiedy tylko może przyjeżdża na moje mecze, nawet jeśli ma do pokonania pół Polski. Jest on dla mnie dużym wsparciem, zawsze mogę liczyć na jego pomoc. Gdy słyszę go na trybunach kiedy dopinguje mnie i moją drużynę to oczywiście działa to motywująco, daje pozytywnego kopa. Nie ważne czy przegrywamy czy nie zawsze jest dumny.

Rozmawiała Guma

Komentarze

  1. do Wojtka 2014-07-09 21:13:27 (***.***.***.***) #46028 0:0 zgłoś

    a jak sie pisze "spod" czy "z pod" ? :P

  2. wojtek 2014-07-09 18:59:32 (***.morag.vectranet.pl) #46025 0:0 zgłoś

    jak się pisze: "zagranicą", czy "za granicą"..., szok

  3. iksde 2014-07-09 15:59:41 (***.***.***.***) #46019 0:0 zgłoś

    oby tak dalej :)

Dodaj swój komentarz

                     
#####   ####   ####  
#    # #    # #    # 
#    # #    # #      
#####  #    # #  ### 
#      #    # #    # 
#       ####   ####