Temat dwadozera.pl - Kobiety

"Stomilanki" w I lidze! Poznajcie "biało-niebieskie" piłkarki

2014-07-02 14:50:00 Olivia Gołębiowska, Ewa Fidut, Paula Krech, Adrianna Kozerska, Małgorzata Piotrak, Joanna Sieradzka, Natalia Kłosek, Daria Ślinczer, Marta Smolińska, Beata Homza, Magda Koprowska, Weronika Kostewicz, Paulina Babińczuk, Ewelina Balcewicz, Iwona Abramczyk, Adrianna Rosiak, Paulina Roman, Weronika Dziadura, Roksana Bubrowska, Dariusz Maleszewski, Katarzyna Folgiert, KKP Stomil Olsztyn

Piłkarki Stomilu Olsztyn. Fot. stomil.net

Piłkarki Stomilu Olsztyn. Fot. stomil.net

Piłkarki Stomilu Olsztyn w czerwcu awansowały do I ligi. Z tej okazji postanowiliśmy przybliżyć naszym czytelniczkom olsztyński zespół. Kto jest najlepszym strzelcem zespołu? Kto najlepiej gotuje w zespole? Na jakiej pozycji wcześniej grała bramkarka Stomilu? O tym wszystkim opowiadają same zawodniczki. Miłej lektury!

- Ten sezon był dla nas bardzo udany. Zrealizowaliśmy cel jaki postawiłem przed zespołem. Założenie było szalenie ambitne, bo ten klub istnieje dopiero 3,5 roku. W pierwszym roku awansowaliśmy do II ligi. Jako beniaminek zajęliśmy czwarte miejsce w lidze. W kolejnym sezonie naszym celem było zajęcie drugiego miejsca, które premiowało do I ligi. Cel został osiągnięty, a złożyło się na to dużo ciężkiej pracy, wyrzeczeń, nakładu finansowego i jego poszukiwań. Piłkarki wykonały solidną pracę i zostały za nią nagrodzone. W przyszłym sezonie zagrają w I lidze. W ciągu trzech sezonów gry zrobiliśmy dwa awanse - podsumował sezon trener "Stomilanek" Dariusz Maleszewski.

Jakie plany na przyszłość? - Nadal nas czeka ciężka praca. Przygotowania rozpoczynamy 22 lipca. Przed nami pięć sparingów i obóz przygotowawczy w Ornecie. Plan mamy taki sam ja po awansie do II ligi, czyli ograć się w I lidze i nabrać doświadczenia. Przede wszystkim musimy się utrzymać w I lidze. Co dalej? Trzeba być ambitnym i pracowitym, a przy tym mieć zarówno pokorę do wszystkiego, ale i dążyć do wyznaczonych celów. Tylko w taki sposób można coś osiągnąć. Zawsze wpajam to moim zawodniczkom, a efekty przyjdą. Zawsze jest czas na pracę i na zabawę. My tą ciężką pracę wykonaliśmy, a teraz cztery tygodnie zabawy (rozmawialiśmy 21 czerwca - red.) i wracamy do ciężkiej pracy, do kolejnego etapu naszych zmagań, tym do gry w I lidze - dodaje Maleszewski.

BRAMKARZ:

Olivię Gołębiowską ocenia Roksana Bubrowska: - Jak dobrze pamiętam to Oli grała kiedyś na pozycji napastnika, ale niestety nie miałam okazji zagrać z nią na jednej pozycji. Szybko stałą się dobrą bramkarką. Daje z siebie w każdym meczu sto procent. Nie pamiętam, żeby w tym sezonie "zaspała" przy strzale przeciwnika. Prywatnie jest miłą dziewczyną, zawsze można z nią pogadać. Zawsze ochrzani mnie jak nie idzie w ataku, mi to pomaga, za to ci dziękuje i przy okazji serdecznie pozdrawiam (śmiech - red.).

OBRONA:

Ewę Fidut ocenia Adrianna Rosiak: - Jestem w Stomilu I od od marca, wiec trudno mi ocenić cały sezon Ewy, ale z kilku meczy mogę wywnioskować, że wychodząc na boisko daje z siebie sto procent. Walczy o każda piłkę, co jest najważniejsze. Widać, że zostawia serce na boisku, runda wiosenna jak najbardziej udana w jej wykonaniu. Jest bardzo dobrze wyszkolona technicznie i bardzo dynamiczna.

Natalię Kłosek ocenia Małgorzata Piotrak: - Dużo nie mogę się wypowiedzieć na temat jej występów  ponieważ Natalia doznała kontuzji, ale jeśli chodzi o rundę jesienną to byłą jak najbardziej udana. "Zenio" gra razem ze mną na obronie wiec, musi być dobrze. Natalia jest młodą dziewczyną, pełną wigoru, jest bardzo energiczna, Jest wiecznie uśmiechnięta, taki z niej łobuz i wariatka.

Paulę Krech ocenia Adrianna Kozerska: - Paula jest ważną zawodniczką pierwszej jedenastki. Jeśli tylko może występuje w każdym meczu i na boisku daje z siebie wszystko. Nie tylko w obronie, ale również ma swój wkład w grę ofensywną i swoimi wejściami niejednokrotnie w tym sezonie postraszyła obronę rywalek. Po kontuzji jaką przeszła w pierwszej części rundy wiosennej szybko wróciła na boisko z dobrym skutkiem przyczyniając się do awansu do pierwszej ligi. "Kreska" bardzo angażuje się w sprawy klubowe, jest bardzo pomocna jeśli chodzi o sprawy organizacyjne i można z nią załatwić każdą sprawę, nawet tą beznadziejną, zawsze znajdzie rozwiązanie. Gdy już zostawimy całkowicie sprawy sportowe to z Paulą można się pośmiać i fajnie pobawić. Chciałam na koniec dodać,  Paula ma jedne bardzo specyficzne luźne spodnie. Śmiejemy się czasami, że chodzi po mieście w piżamie... (śmiech - red.).

Adriannę Kozerską ocenia Marta Smolińska: - Adrianna w rundzie wiosennej w pierwszym spotkaniu ze Szczuczynem doznała kontuzji, mimo tego zagrała w tym meczu do samego końca. Niestety był to jej jedyny występ wiosną. To piłkarka, która robi wślizgi w każdej możliwej sytuacji. Jest bardzo wesołą i żartobliwą koleżanką.

Małgorzatę Piotrak ocenia Natalia Kłosek: - Był to bardzo dobry sezon w wykonaniu "Chomika". Gra twardo w obronie i pewnie podłącza się do akcji ofensywnych. Prywatnie Gosia to sympatyczna dziewczyna, zresztą jak każda z nas (śmiech - red.).

Joannę Sieradzką ocenia Paulina Roman: - To był dobry sezon w wykonaniu Asi. Coraz lepiej spisuje na obronie i rozumie z resztą zespołu. Asia to miła, fajna, uśmiechnięta i szalona dziewczyna.

Martę Smolińską ocenia Beata Homza: - Wystawiam jej ocenę 5+. Na boisku było widać, że dawała z siebie wszystko. "Irokez" jest pozytywną i pełną energii osobą. Myślę że każdej z nas pomogłaby jeżeli byłaby taka potrzeba. Można liczyć na jej wsparcie.

POMOC:

Iwonę Abramczyk ocenia Ewelina Balcewicz: - Sezon w wykonaniu zawodniczki bardzo udany i co najważniejsze równy. Iwonka wykazywała taką samą formę w meczach ciężkich i tych potencjalnie słabszych, mimo młodego wieku potrafiła rozgrywać piłkę jak doświadczona zawodniczka, jednym zagraniem potrafiła otworzyć koleżankom drogę do zdobycia bramki. W trudnych momentach często brała na siebie ciężar gry. Iwonka była również pewnym punktem zespołu w grze defensywnej, w odbiorze piłki w środku pola. Pewny punkt drużyny. Poza boiskiem jest osobą o bardzo sympatycznym usposobieniu, miła, wesoła, bezkonfliktowa i bardzo ambitna, bez wątpienia jest "maskotką" drużyny. Ze względu na zabawność i szczery dziecięcy uśmiech otrzymała ksywkę "Kinder" gdyż wszystkim kojarzy się z wesołą niespodzianką. Przy niej znikają wszystkie troski i nerwy. Historii w jej wykonaniu jest wiele, pozytywne, śmieszne - takie jak choćby jej reakcje na faule przeciwniczek gdy odpowiedziała na wulgarne zarzuty słowami "nie żartuj sobie koleżanko". Ważną historią z jej życia jest to, że jako młoda zawodniczka grała z chłopcami w drużynie trampkarzy Omulew Wielbark i była jedną z lepszych na boisku.

Paulinę Babińczuk ocenia Weronika Kostewicz: - Paulina Babińczuk, czyli "Szogi" jest i będzie zawodniczką, która daje z siebie wszystko w każdym meczu. Jest osobą bardzo zawziętą, podziwiam ją za to że mimo kontuzji jaka doznała potrafiła dać z siebie wszystko mimo problemów z nogą. Uważam, że po powrocie z takiego urazu był jej to dobry sezon i czekamy tak na prawdę wszystkie, aż będzie mogła już bez żadnych problemów szarpać u nas przeciwniczki na skrzydle. Dla mnie Paulina jest osobą z którą mogę o wszystkim porozmawiać i nie muszę niczego ukrywać. Jest bardzo szczerą osobą i uwielbiam ją za to, chociaż chyba jeszcze nigdy nie usłyszałam od niej słów krytyki. Po za tym bardzo dobrze dogaduje się z innymi osobami i nie ma problemów z załapaniem kontaktu z innymi. Jest bardzo otwarta oraz oczywiście bardzo pracowita i ambitna.

Ewelinę Balcewicz ocenia Paulina Babińczuk: - Ewelina w rundzie jesiennej była naszą podstawową zawodniczką. Dzięki sporemu doświadczeniu (zawodniczka wcześniej grała m.in. w zespole z Ekstraligi KKP Bydgoszcz) była motorem napędowym wielu akcji, które nierzadko kończyły się strzeloną bramką. Niestety z powodu kontuzji nie mogła zagrać z nami w rundzie wiosennej. Ewelina jest osobą do której wszystkie mamy duży szacunek, gdy pojawiają się jakieś wątpliwości dotyczące naszej gry często zwracamy się właśnie do niej. Z ciekawostek powiem, że nazywana jest przez nas "ciocią", bardzo dobrze gotuje jak mogłyśmy się przekonać podczas wyjazdów na ligowe spotkania.

Beatę Homza ocenia Magda Koprowska: - Wszystkie jesteśmy tego samego zdania, że to był dobry sezon w jej wykonaniu.  Pokazała jaką jest ważną częścią zespołu. Strzeliła wiele bramek, które bardzo przybliżyły nas do upragnionego awansu. Podczas obu rund imponowała szybkością, czasami niestety zabrakło wykończenia. Jej sezonowy popis to na pewno mecz z Siedlcami w rundzie wiosennej, podczas którego strzeliła osiem bramek. "Becia" jest zawsze uśmiechnięta i skora do zabawy. Zawsze też jest pełna energii, co też nam się udziela, nawet kiedy nam już zabraknie sił, to ona zawsze nas jakoś rozweseli i jesteśmy w stanie działać dalej. Na pewno nie jest dziewczyną, przy której można się nudzić. Jest spontaniczna, wesoła. Ma poczucie humoru.

Magdę Koprowską ocenia Weronikę Dziadurę: - "Krecik" w tym sezonie leczyła kontuzję i dlatego zagrała tylko w jednym meczu, w którym bardzo pomogła drużynie. Mimo tego, że nie grała zbyt dużo, to wspierała nas, jeździła z nami na mecze wyjazdowe i była z nami. Jest osoba bardzo towarzyską z wielkim poczuciem humoru. Z każdym potrafi znaleźć wspólny język. Mogę dodać ze to pierwsza osoba jaką poznałam, kiedy przyszłam do Stomilu.

Weronikę Kostewicz ocenia Małgorzata Piotrak: - Dla niej również sezon był udany. Może grać w ofensywie oraz w defensywie. Wykonuje dużo pracy w środku pola. Odbiera dużo piłek i po jednym podaniu potrafi stworzyć groźną bramkową. Weronika poza boiskiem jest osobą szaloną. Myślę, że tak jak każda z nas (śmiech - red.), chyba to nas wszystkie połączyło. Strasznie dużo się śmieje. Nie przejmuje się drobnostkami. Jest bardzo pozytywnie nastawiona do życia.

Adriannę Rosiak ocenia Paula Krech: - Ada to młoda zawodniczka, która bardzo dobrze wkomponowała się w zespół, wystąpiła zarówno na środku obrony jaki i pomocy. Mimo braków kadrowych spowodowanych kontuzjami świetnie poradziła sobie na każdej z tych pozycji. Niestety na pokazanie swoich umiejętności miała tylko 45 minut, co spowodowane to było z wymogów regulaminowych. Warto również zaznaczyć, że dostała powołanie na konsultacje do kadry Polski U-15 oraz reprezentuje kadrę Warmii i Mazur. Koniec sezonu nie był dla niej szczęśliwy, obecnie zmaga się z kontuzją. Po za boiskiem jest bardzo skromna i cicha, chociaż z każdym spotkaniem w naszym gronie rozkręca się, jest nieprzewidywalna.

Paulinę Roman ocenia Iwona Abramczyk: - Jest to jedna z naszych najmłodszych piłkarek, więc nie może zagrać całego spotkania. Zawsze jak się pojawiała na boisku, to dawała z siebie wszystko. Był to jej debiutancki sezon w II lidze, wcześniej grała w III. Świetnie sobie poradziła. Jej głównym atutem jest szybkość. Jaka jest po za boiskiem? Spokojnym i... kochanym rozrabiakiem (śmiech - red.).

ATAK:

Weronikę Dziadurę ocenia Ewa Fidut: - Bardzo szybka i wybiegana napastniczka. Rywalki miały z nią spore problemy. W napadzie bardzo dobrze się odnajduje. Bardzo radosna, urocza i kochana dziewczyna. Z ciekawostek powiem, że bardzo boi się... pająków. 

Joannę Świecik ocenia Natalia Kłosek: - Asia wchodziła częściej na boisko z ławki, ale zawsze dawała z siebie wszystko. Jej wejście zawsze było pozytywne. "Świetlik" jest zawsze uśmiechnięta, potrafia każdą z nasz rozśmieszyć. 

Roksanę Bubrowską ocenia Olivia Gołębiowska: - Roksana jest najlepsza strzelczynią naszej drużyny w tym sezonie, wiec wynik mówi sam za siebie. Był to jej pierwszy sezon w II lidze i oby coraz bardziej się rozwijała, bo ma dość precyzyjny strzał. Bije od niego pozytywnym nastawieniem, dość dużo się śmieje.

Darię Ślinczer ocenia Joanna Sieradzka: - Było jej ciężko się zgrać z zespołem, ale ogólnie jej gra była całkiem fajna, no może brakowało tylko wykończenia pod polem karnym. Grałam z nią w kadrze województwa i tam była taka bardziej otwarta. Może dlatego, że były tam jej koleżanki z klubu, w którym długo grała (Wydminy - red.). Zawodniczka grała w naszym klubie na zasadzie wypożyczenia, a teraz będzie grała w Medyku Konin. Życzę powodzenia!

SZTAB SZKOLENIOWY:

Kierownik Katarzynę Folgiert ocenia Dariusz Maleszewski: - Kierownik jest bardzo lubiana przez zespół. Zawsze jest dużo śmiechu i ciekawych kawałów. Katarzyna jest bardzo sympatyczną i komunikatywną osobą. Jest z nami od samego początku. Cieszy to, że mimo swoich obowiązków zawodowych udaje jej się pogodzić wszystko tak by zawsze być z nami. Ostatnio Kasia podczas zimowego obozu przez cały dzień chodziła z kubkiem w ręku. Chyba musimy jej dać ksywkę kubek (śmiech - red.).

Trenera Dariusza Maleszewskiego ocenia Katarzyna Folgiert: - Sezon był udany, bo udało się zrealizować nasz cel. Nie byłoby tego sukcesu bez wspólnej ciężkiej pracy trenera i zawodniczek. Jaki trener jest poza boiskiem? Zawsze jest uśmiechnięty, lubi żartować, lubi robić również małe psikusy. Dla dziewczyn jest jak przyjaciel, a czasem nawet jak tata, szczególnie to widać jak którąs zawodniczka dozna kontuzji. Czasami w żartach mówimy do niego tato trenerze. Dziewczyny z każdym problemem moga się udać do trenera, a on zawsze wysłucha i postara się pomóc. 

Zdjęcie ilustracyjne: Górny rząd od lewej: Małgorzata Piotrak, Marta Smolińska, Róża Lipska, Paulina Babińczuk, Weronika Kostewicz, Adrianna Rosiak, Magdalena Jonczak, Magdalena Koprowska, Joanna Sieradzka, Paula Krech. Środkowy rząd od lewej: Aleksandra Kuzina, Natalia Kłosek, Olivia Gołębiowska, Weronika Wieżynis, Katarzyna Folgiert (kierownik), Dariusz Maleszewski(trener), Michalina Zych, Monika Zawrotna, Paulina Roman, Daria Śliczner. Dolny rząd od lewej: Ewa Fidut, Beata Homza, Roksana Bubrowska, Joanna Święcik, Adrianna Kozerska, Iwona Abramczyk, Weronika Dziadura, Katarzyna Hawrylak.

rys

Piłkarki KKP Stomil Olsztyn z wizytą u prezydenta Olsztyna Piłkarki KKP Stomil Olsztyn z wizytą u prezydenta Olsztyna Piłkarki KKP Stomil Olsztyn z wizytą u prezydenta Olsztyna Piłkarki KKP Stomil Olsztyn z wizytą u prezydenta Olsztyna Piłkarki KKP Stomil Olsztyn z wizytą u prezydenta Olsztyna

http://dwadozera.pl/Pilkarki-KKP-Stomil-Olsztyn-z-wizyta-u-prezydenta-Olsztyna,g709.html

 

Pozyczkaportal.pl - porównywarka pożyczek i kredytów online

Komentarze

  1. KOSY 2014-07-06 23:34:07 (host-***-***-***-***.olsztyn.mm.pl) #45969 0:0 zgłoś

    Ogromne Gratulacje dla Stomilu z okazji awansu do I ligi a pamietam jeszcze niedawno jak awansowałyście z III ligi do II. No Brawo. Powodzenia w Lidze

  2. barczewo 2014-07-04 19:19:18 (acfy***.neoplus.adsl.tpnet.pl) #45924 0:0 zgłoś

    do ktoś : to widać Ty się nie znasz :) taki ktoś jak " siacha " istnieje :) znam ją osobiście : ) a jeśli ta ksywa Ci nic nie mówi, to sobie popatrz kto do Stomilu przyszedł z Wrocławia w zeszłym roku :)

  3. ktoś 2014-07-04 00:03:34 (***.olsztyn.vectranet.pl) #45892 0:0 zgłoś

    jaka "siacha"? jak się nie znasz to nie pisz. Nie było takiej. A co Pisę i Barczewo zżera zazdrość? Zamiast się cieszyć, że jedyna drużyna w historii piłki kobiecej w naszym województwie zaszła tak daleko to wy jakieś głupie komentarze...

  4. Stlmil 2014-07-03 10:41:03 (public-gprs***.centertel.pl) #45870 0:0 zgłoś

    Gratulacje dla zawodniczek i trenera warto zauważyć ze Pan Maleszewski awansował takze w tym sezonie z Blekitnymi Orneta do 4 ligi.

  5. PISA 2014-07-03 09:49:46 (gfr***.internetdsl.tpnet.pl) #45869 0:0 zgłoś

    Tam gdzie Melesz to zawsze sztucznie pompowana atmosfera a tak naprawde zawisc i falsz.

  6. barczewo 2014-07-02 21:35:08 (host-***-***-***-***.olsztyn.mm.pl) #45853 0:0 zgłoś

    " szczególnie to widać jak którąs zawodniczka dozna kontuzji. " Czytając wypowiedź Pani Kierownik, przypomina się zawodniczka znana jako " Jasiek " , z tego co mi wiadomo nikt się nią nie interesował oraz o doszły mnie słuchy na temat zawodniczki znanej jako " Siacha ", z która była taka sama sytuacja. Pozdrawiam :)

Dodaj swój komentarz

                     
#    #   ##   #    # 
##  ##  #  #  #    # 
# ## # #    # ###### 
#    # ###### #    # 
#    # #    # #    # 
#    # #    # #    #