forBet promocja

Rozmowa - III liga

M. Świderski: stać nas na lepsze miejsce w tabeli

2014-03-05 11:39:28 Michał Świderski, Stomil Olsztyn, Znicz Biała Piska

Michał Świderski. Fot. zniczbialapiska.pl

Michał Świderski. Fot. zniczbialapiska.pl

- Będę grał teraz bardziej ofensywnie, dlatego muszę szukać bramek i asyst. Na tym chce się skupić. Cel zespołu to na pewno piąć się do góry w tabeli i szukać punktów po dobrej grze. Uważam, że stać nas na lepsze miejsce w tabeli - mówi Michał Świderski, zawodnik Znicza Biała Piska.

- W sobotę wznawia rozgrywki III liga. Jak forma? Będziesz siłą napędową Znicza w tej rundzie?

- Wszyscy nie możemy doczekać się meczu o punkty. Mam trochę do nadrobienia po bardzo średniej pierwszej rundzie, która niestety była dla mnie bardzo pechowa. Zmagałem się ciągle z kontuzjami. Teraz już czuje się dobrze. Czy będę znaczył o sile tego zespołu? Zobaczymy. Wszystko okaże się w lidze. Na pewno dam z siebie wszystko, żeby moja gra wyglądała jak najlepiej i przynosiła korzyść dla zespołu.

- Jaki jest Twój cel indywidualny i zespołu na tę rundę? Poprzednia była całkiem udana, ale wszyscy spodziewali się czegoś więcej.

- W tej rundzie moim celem jest rozegrać jak najwięcej minut na dobrym i równym poziomie. Teraz oczywiście zmieniłem pozycję (zawodnik z konieczności musiał grać w obronie, teraz znowu będzie grał na prawej pomocy - red.). Będę grał teraz bardziej ofensywnie, dlatego muszę szukać bramek i asyst. Na tym chce się skupić. Cel zespołu to na pewno piąć się do góry w tabeli i szukać punktów po dobrej grze. Uważam, że stać nas na lepsze miejsce w tabeli.

- Jesteś młodym zawodnikiem, a zdążyłeś zagrać kilka meczów w I lidze w barwach Stomilu Olsztyn. Grałeś również w Młodej Ekstraklasie w barwach Jagiellonii Białystok. Jak wspominasz tamte chwile?

- W pewnym momencie moja przygoda z piłka fajnie się toczyła: Jagiellonia, Znicz, potem Olimpia Zambrów, w której spędziłem dobre pół roku i trafiłem do Stomilu. Czas w Olsztynie wspominam bardzo fajnie. Na pewno miłym doświadczeniem była chwila, gdy wywalczyliśmy awans do I ligi. I kiedy się nie obejrzałem, podpisywałem już nowy kontrakt z pierwszoligowcem. Także na pewno wspominam to wszystko bardzo fajnie i jest to dla mnie jakieś małe doświadczenie.

- Przejście do Zambrowa to chyba była twoja najlepsza decyzja, bo tak naprawdę tam zacząłeś grać na miarę swoich umiejętności. Co zaowocowało później przejściem do Olsztyna.

- Do Zambrowa miałem trafić bezpośrednio z Jagiellonii, ale nie udało się z powodu jakiś kłopotów miedzy klubami i znalazłem się w Białej Piskiej. To był mój pierwszy kontakt w piłce seniorskiej. Oczywiście na pewno miało to wpływ na to, co później się działo. Każdemu z tych klubów coś zawdzięczam. Jednemu mniej, drugiemu troszkę więcej, ale z każdego wyniosłem odrobinę doświadczenia, którego muszę jeszcze dużo zdobyć.

- Najlepszy moment w Stomilu to awans do I ligi. Pamiętasz zapewne bramkę, którą przypieczętowałeś ten awans. Trener Kaczmarek zmienił Cię pod koniec spotkania, byś otrzymał wielkie podziękowanie od kibiców. Czułeś się wtedy spełnionym piłkarzem?

- Rzeczywiście zszedłem wtedy już w samej końcówce meczu. Wszyscy podziękowali mi brawami i skandowali moje nazwisko. Pamiętam, że czułem się wtedy przez chwile spełniony i mówiłem sobie, że nic mi w tym momencie nie potrzeba tylko usłyszeć ostatni gwizdek sędziego, którego w końcu się doczekałem i nastała wielka euforia. Są to wspaniale chwile jak wygrywa się tak ważny mecz i do tego strzela się jedyna bramkę.

- Rozegrałeś dokładnie 12 spotkań w barwach Stomilu w I lidze. Niestety po rundzie trener Kaczmarek zrezygnował z twoich usług i musiałeś odejść.

- Jak to w życiu... Jak jest dobrze to wiadomo, że kiedyś muszą przyjść te słabsze chwile. Mówię tu o wynikach gdzie w II drugiej lidze radziliśmy sobie bez problemu, tak już w pierwszej nie było tak łatwo i przepaść miedzy tymi szczeblami okazała się troszkę większa niż się wydawało. Po pierwszej rundzie byliśmy w strefie spadkowej, wiec potrzebne były zmiany. Rzeczywiście padło tez na mnie, ale chyba tylko przez chwilę. Była możliwość żeby zostać w Olsztynie. Niestety było już za późno, ponieważ znalazłem sobie innego pracodawcę.

- Po odejściu ze Stomilu byłeś bardzo blisko porozumienia z Dolcanem Ząbki, jednak nie trafiłeś do klubu spod stolicy. Z perspektywy czasu żałujesz trochę tego?

- Czasami w życiu przychodzą takie chwile, kiedy trzeba podejmować trudne decyzje i ja wtedy z taką musiałem się zmierzyć. Oczywiście nie wiem co by było ze mną jakbym został w Dolcanie i już tego się nie dowiem. Czasami oczywiście się nad tym zastanawiałem i chwilami można powiedzieć, że żałowałem trochę, ale to już jest przeszłość. Muszę patrzeć co jest przede mną i liczyć na to, że ta szansa jeszcze się pojawi na to by grać na wyższym poziomie.

- Czy to prawda, że mogłeś trafić do Lechii Gdańsk za czasów gry w Stomilu?

- Byłem trzy dni w Gdańsku i rzeczywiście był nawet jakiś telefon do Olsztyna, ale to na pewno nie było nic konkretnego skoro tam nie trafiłem. Sprawa szybko ucichła.

- Grasz w Zniczu od początku 2013 roku. Pierwszy mecz graliście z rezerwami olsztyńskiej drużyny. Miałeś wtedy coś do udowodnienia działaczom Stomilu? Strzeliłeś bramkę na 4:1 ustalając wynik spotkania.

- Nie podchodziłem do tego meczu w ten sposób. Byłem w Olsztynie dość długo czasu i oni już wiedzieli jakie są moje możliwości. To był normalny mecz, w którym chodziło o zgarnięcie trzech punktów.

- Gdy zostałeś znów zawodnikiem Znicza, treningi rozpoczął także twój młodszy brat – Daniel, który jest odkryciem rundy jesiennej. Twoim zdaniem "Babun" jest na tyle silny, by wywalczyć miejsce w pierwszym składzie MLKS-u?

- Daniel ostatnio powiedział, że on dobrze czuje się jak wchodzi z ławki i jak to mówią "spija śmietankę". Tak, jak zrobił to z Płomieniem Ełk (śmiech - red/). A tak poważnie to Daniel już pokazał, ż stać go na to, żeby grać od pierwszych minut i być wiodącą postacią tego zespołu. Nie wiem jakim składem wyjdziemy na pierwszy mecz, ale nawet jak zabraknie miejsca dla "Babuna" to nie oznacza, że tak ma zostać. Runda jest długa i męcząca. Do rozegrania jest sporo kolejek i na pewno zmiany w składzie będą konieczne. Dotyczy to każdego, kto znajduje się w tej drużynie.

Rozmawiał Daniel Dąbrowski

Komentarze

  1. znworwedbg 2015-09-29 20:25:06 (***.***.***.***) #54187 0:0 zgłoś

    PyhRok dheniamyizxl, [url=http://bzqirvaxauyf.com/]bzqirvaxauyf[/url], [link=http://dltdupmegfxv.com/]dltdupmegfxv[/link], http://wnvmwbzzupin.com/

  2. qhcvhoyokpj 2015-09-25 01:47:05 (***.***.***.***) #54046 0:0 zgłoś

    bWWLQg ghixvhwnnfhv, [url=http://aclshxxsfuex.com/]aclshxxsfuex[/url], [link=http://rzfnkhdrolkc.com/]rzfnkhdrolkc[/link], http://sgvnzpycesqy.com/

  3. ovouyawih 2015-09-21 18:46:52 (***.***.***.***) #53965 0:0 zgłoś

    t4eEVd fryxpoqgmqnr, [url=http://zasssvmnvugu.com/]zasssvmnvugu[/url], [link=http://gzdtjzebuwzu.com/]gzdtjzebuwzu[/link], http://grjxdxdbsoqa.com/

  4. lkj 2014-03-05 22:42:57 (***.***.***.***.koba.pl) #41652 0:0 zgłoś

    Od przybytku głowa nie boli. Mało bramek wpadało, więc warto mieć wybór wśród napastników.

  5. jurek 2014-03-05 21:04:19 (afw***.neoplus.adsl.tpnet.pl) #41651 0:0 zgłoś

    po co im tuttas jak maja radzika ktory i tak nie gra.polityka jakas u was slaba w tej bialej.pozniej sie dziwicie ze malo bramek strzelacie jak napadziory lawke grzeja.ale powodzenia szymek za to co zrobiles dla pojezierza.

  6. qwerty 2014-03-05 12:51:57 (duq***.internetdsl.tpnet.pl) #41643 0:0 zgłoś

    Babun zapewne będzie grzał ławę a szkoda. Jednak trener dał wyrazny sygnał sprowadzając Tuttasa i próbując Babuna na lewej pomocy.

Dodaj swój komentarz

                     
 ####  ###### ###### 
#    # #          #  
#      #####     #   
#  ### #        #    
#    # #       #     
 ####  ###### ######