Opinia - II liga - III liga - IV liga

Trenerskie wizje. Avanti Elbląg!

2011-02-20 23:10:21 Lech Strembski, Olimpia Elbląg, Concordia Elbląg, Olimpia 2004 Elbląg

Lech Strembski. Fot. archiwum prywatne

Lech Strembski. Fot. archiwum prywatne

Rok 2011 może być bardzo dobry dla elbląskiej piłki. Jednak każdy z klubów powinien mieć przygotowany mądry „wariant B” – tak, by w razie niepowodzenia nie poddać się i próbować jeszcze raz. I nic w tym złego. Taki jest sport.

 

 

Redaktor Jerzy Kuczyński, 30 grudnia 2007 roku na łamach „Dziennika Elbląskiego” w artykule pt. „ Lech Strembski, trener Concordii Elbląg, mówi o 2008 roku” zadał mi kilka pytań dotyczących możliwości sportowych awansów seniorskich drużyn z Elbląga. Oto fragment artykułu:

„Nadchodzący rok może być naprawdę dobry dla elbląskiej piłki – uważa Lech Strembski, trener IV-ligowej Concordii Elbląg.

- Piłkarze Olimpii mają zdobyć awans do II ligi. Pański zespół chce wejść do III ligi. Jest jeszcze ZKS Olimpia Elbląg, która wcale nie stoi na straconej pozycji, i ma szanse powalczyć o IV ligę. Nadchodzący rok zapowiada się bardzo ciekawie.

- Zgadza się, to może być naprawdę dobry rok dla elbląskiej piłki nożnej. Aż kilka drużyn w związku z reorganizacją lig w Polsce może zdobyć awans.”

Nie pomyliłem się. Awans do wyższych klas rozgrywkowych uzyskały wszystkie trzy elbląskie zespoły. Oczywiście okoliczności uzyskania tych wyników były wyjątkowe ze względu na reorganizację rozgrywek.

Dzisiaj, po trzech piłkarskich latach, postanowiłem zadać, tym razem sam sobie podobne pytanie. Chociaż bezpośrednio nie uczestniczę w tych wydarzeniach (trochę żal), to jednak co do moich związków z klubami w Elblągu, nikt nie powinien mieć wątpliwości i to właśnie one nakręcają moje, nimi zainteresowanie. Myślę też, że łatwiej mi jest ocenić realne szanse  tych zespołów na kolejne sukcesy. Oczywiście nie miałoby to sensu, gdyby sytuacja nie była choć trochę podobna do tej z początków 2008 roku. Wtedy, oprócz ogromnej pracy pomogło bez wątpienia „piłkarskie szczęście”. Czy i tym razem będzie podobnie? Możliwe, ale… niekoniecznie. Wystarczy, że przypomnę jedną ze sportowych reguł: „Nie zawsze musi być tak, jak być powinno”. Warto o tym pamiętać. Zatem: czy rok 2011 będzie równie dobry dla elbląskiej piłki, jak rok 2008?

Poprzeczka jest wysoko, bardzo wysoko. Warto zapytać kto ją tam umieścił i kto ma „skakać”?

Okazuje się, że każdy elbląski klub ma swoją „skocznię”. Nie ma tu żadnych wspólnych działań. Wręcz przeciwnie – „każdy sobie rzepkę skrobie”. Zaznaczę, że od kilku lat proponuję różnego rodzaju projekty, które mają integracyjne cele. Niestety bez pozytywnego odbioru. Ale o tym, może kiedy indziej. Moim zdaniem, ta fatalna dla piłkarskiego Elbląga, sytuacja może w niedługim czasie być powodem kłopotów.

A jak z mojego punktu widzenia, wygląda sytuacja w naszych klubach, w kontekście końca sezonu 2010/11?

W Olimpii 2004 Elbląg wydaje się, że gwarantem oczekiwanego awansu w sferze  finansowo-logistycznej powinna być opieka ze strony miasta (stypendia) oraz osoba Krzysztofa Romanowicza.  Mocne atuty stanowią trenerzy: Kaczmarczyk i Fijarczyk, odpowiadający za kadrę zawodniczą i jej przygotowanie, oraz inni oddani temu młodemu klubowi ludzie. Baza sportowa klubu z ul. Moniuszki prezentuje się imponująco i odpowiada III-ligowym wymogom licencyjnym.

Tabela IV ligi warmińsko-mazurskiej szeroko otwiera drzwi do awansu. Do III ligi wchodzą przecież dwa pierwsze zespoły. Olimpia 2004 jest obecnie na drugim, premiowanym miejscu. Należy je po prostu obronić. Mogą naciskać: Płomień Ełk, OKS 1945 II Stomilowcy Olsztyn i Start Nidzica. Reasumując: przewiduję awans Olimpii 2004 Elbląg.

W Concordii Elbląg motorem napędowym jest wizja lansowana przez prezesa Mirosława Pelca: „interesuje mnie tylko awans do II ligi”. Wizja ta jest osadzona na finansowaniu klubu przez nasze miasto (stypendia) oraz wypracowanych przez siebie sposobach zarządzania. Pan prezes dobrze wie, że jeszcze dysponuje mocną drużyną i nie ma na co czekać. Jej trzon od dłuższego czasu stanowią: Tomasz Wiercioch, Daniel Ciesielski, Sebastian Gryka, Tomasz Sambor, Bartłomiej Florek, Mateusz Bogdanowicz czy Kamil Graczyk, a w „rękawie jest jeszcze as” - Łukasz Nadolny. Mocną stroną zespołu jest też trener Adam Boros. Co mówi tabela? Liczą się trzy zespoły. Prowadzi Hurgan Morąg z przewagą sześciu punktów nad elblążanami. Trzy punkty dzielą Concordię do drugiej,  mocnej w tym sezonie Olimpii Zambrów.  Awansuje tylko lider. Sportowo cel jest możliwy do zrealizowania. Jednak - nie jestem pewien, czy aby nie absurdalnie - awans może zaskoczyć prezesa. Czy klub jest dzisiaj przygotowany we wszystkich aspektach na czerwcowy awans? Wątpię. Jednak czas pozwala na przygotowania i na tą chwilę wszystko jest możliwe.  Życzę Concordii awansu.

O Olimpii Elbląg powinienem pisać większą czcionką. Tu poprzeczka wisi na wysokości prawie rekordu klubowego (sezon 1986/87). Zacznijmy od ligowej tabeli. Miejsce niby dość odległe (piąte), ale do prowadzących Znicza i Świtu brakuje tylko trzech punktów, a przed zespołem przecież 17 mistrzowskich meczów. Realizowane cele sportowe Olimpii są spełnianiem marzeń największej siły klubu, wiernych kibiców. Dzisiaj to rzesza kilkutysięczna, w której bez problemu można dostrzec prezydenta miasta, Grzegorza Nowaczyka i wielu szefów elbląskich firm. Prezes Łukasz Konończuk i wiceprezes Jarosław Majkowski to również kibice nr 1 i 2 elbląskiego klubu. Tu upatruję największej energii. Oby niewyczerpalnej. Rozszczepianiem zółto-biało-niebieskich atomów zajmuje się trener Tomasz Arteniuk. Wszyscy zależni do niego idą za nim „jak w dym”. Wizjonerstwo trenera nie zna granic. To bez wątpienia atut do pozazdroszczenia. Trochę szkoda, że nie widać tu żadnych śladów pokory. Jednak coraz bardziej podoba mi się to wizjonerstwo trenera. „Po awansie do I ligi zostanę w Olimpii pod warunkiem, że założeniem będzie awans do Ekstraklasy w ciągu dwóch lat...” – to wniosek z wywiadu, którego udzielił trener 15 lutego  2011 roku. Zaczynam lubić tego gościa! Pamiętajmy, że do walki o awans startuje kilka drużyn. Trener Libich ze Zniczem Pruszków, trener Cecherz ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, doświadczony trener Broniszewski z najbogatszą Wisłą Płock czy Stal Stalowa Wola, mają zamiar walczyć do końca. Żadna z tych ekip nie „zasypia gruszek w popiele”.

Siły zespołu, na obecną chwilę, nie są za bardzo znane. Duże zmiany w składzie oraz biegunowo różne wyniki zawodów kontrolnych, zmuszają do „napiętej” cierpliwości. Pomimo kilku dzisiejszych znaków zapytania, widzę jednak duże szanse na awans Olimpii do I ligi.

Tak, rok 2011 może być bardzo dobry dla elbląskiej piłki. Jednak każdy z klubów powinien mieć przygotowany mądry „wariant B” – tak, by w razie niepowodzenia nie poddać się i próbować jeszcze raz. I nic w tym złego. Taki jest sport.

Jednak dzisiaj z zadowoleniem (i nadzieją) wołam: avanti chłopaki, nie zatrzymujcie się!

 

 

Lech Strembski,

wieloletni trener m.in. Olimpii i Concordii Elbląg

 

Komentarze

  1. Olimpia 2011-02-21 22:05:17 (dynamic-***-***-***-***.ssp.dialog.net.pl) #1370 0:0 zgłoś

    Strembski [kultura nakazuje pisać poprawnie nazwisko adwersarza] może sobie przebierać, jak tu ktoś napisał nóżkami, do pracy w Olimpii. Albo jak ktoś chce do zluzowania Arteniuka. Po pierwsze nie ma licencji. Po drugie... no właśnie. Długo by pisać. Można takich artykułów napisać wiele, a i tak nie wyczerpałyby całości i złożoności tematu. Nie życzę Olimpii źle. Dlatego nie będę się wdawał w szczegóły. Nie czas ku temu. Do boju żółto-biało-niebiescy.

  2. A8 2011-02-21 20:40:39 (eut***.neoplus.adsl.tpnet.pl) #1369 0:0 zgłoś

    Zgoda,że istotą tekstu jest przyszłość,ale nie można jej budować bez znajomości przeszłości...więc z historii Olimpii pała dla pana trenera.Również odbieram ten tekst jako pochwałę dla panów prezesów,która napawa lekką odrazą.Widać również nieudolnie skrywaną zazdrość i pobłażliwą ironie skierowaną w stosunku do trenera Arteniuka....brak śladów pokory...lubie tego gościa....wizjonerstwo trenera..itd.Stąd prośba aby pan Strębski zrozumiał,czytając swój wywiad,że czasy wazeliny dla prezesów i wyśmiewania wyzwań ,które stawia przed sobą ambitny trener niewystarczą ...by zająć jego miejsce.Być może pan Strębski nie zauważył ale czasy się zmieniły i teraz nie wystarczy pochwalić prezesów żeby dostać robote,potrzeba jeszcze wyników,ale tych od p.Strębskiego nie wymagajmy,skoro ma problemy z pamięcią...a brakiem znajomości historii klubu z Agrykola się kompromituje w oczach nas KIBICÓW.Jasne za pana czasów zdanie kibiców się nie liczyło,ale śmiem twierdzić,że obojętnie co pan nie napisze...to i tak każdy kto pana zna,będzie wiedział jak pan życzy Olimpii.Dokładnie tak jak pan zna naszą historie:)

  3. oe 2011-02-21 19:47:39 (***.elblag.vectranet.pl) #1366 0:0 zgłoś

    Buahaha, nie ma żadnego znaczenia? No przecież 2008 miał być rokiem wielkich sukcesów elbląskiej piłki. Jak się jednak okazuje nie był, czyli teza założona na początku była nieprawdziwa. To chyba ma istotny wpływ na dalszą dedukcję w treści felietonu?

  4. Piotr Gajewski 2011-02-21 18:29:38 #1365 0:0 zgłoś

    Rzeczywiście trenerowi przydarzył się w felietonie błąd faktograficzny. Istotą tekstu jest jednak nie przeszłość, ale przyszłość.

  5. Piotr Gajewski 2011-02-21 18:27:20 #1364 0:0 zgłoś

    "Przepraszam anonimowych kronikarzy. Olimpia awansowała w 2009 roku z III, zreformowanej, podlasko-warmińsko-mazurskiej ligi. Moja wypowiedź nie jest pracą naukową, a termin awansu Olimpii, nie ma dla niej zasadniczego znaczenia." Lech Strembski

  6. oe 2011-02-21 15:59:22 (***.elblag.vectranet.pl) #1361 0:0 zgłoś

    No właśnie dlatego uznał 2008 za dobry rok. Taki z niego Olimpijczyk, jak z koziej d....

  7. eg 2011-02-21 13:58:30 (user-***-***-***-***.play-internet.pl) #1359 0:0 zgłoś

    Strebski 2008 dobry to byl rok?????????????/ Olimpia wtedy spadla do 3 ligii boze....

  8. oe 2011-02-21 09:07:07 (***.elblag.vectranet.pl) #1355 0:0 zgłoś

    Strembski głupoty piszesz - w 2008 Olimpia nie wywalczyła awansu do II ligi, tylko w 2009. Wszyscy wiedzą, że przebierasz nóżkami, żeby trafić do Olimpii, ale kibice nie zapomną ci, jak uciekałeś z tego klubu, gdy było źle. Tak samo było zresztą w Concordii i ZKS-ie. I nie wazelinuj tak Mazakowi i Majkowskiemu, bo żal to czytać...

Dodaj swój komentarz

                    
#    # #   # ###### 
##   #  # #      #  
# #  #   #      #   
#  # #   #     #    
#   ##   #    #     
#    #   #   ######