forBet promocja

Liga gra! - IV liga

Podział punktów w meczu na szczycie IV ligi. WIDEO!

2026-11-01 11:17:30 GKS Wikielec, Stomil Olsztyn

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Łukasz Kozłowski

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Łukasz Kozłowski

W Wikielcu doszło do najciekawszego starcia. Rozpędzony GKS Wikielec, który miał za sobą siedem zwycięstw z rzędu zmierzył się z niepokonanym w tym sezonie liderem rozgrywek - Stomilem Olsztyn.

W meczu obfitującym w dużo akcji podbramkowych ostatecznie padł remis 1:1, a kibice wszystkie trafienia obejrzeli przed przerwą. W 19. minucie piłkę z bliskiej odległości skierował do bramki Riku Iwamoto. Bramkarz GKS-u Jakub Olejniczak obronił uderzenie Łukasza Makarskiego, ale przy dobitce Japończyła był już bezradny. W ostatniej akcji pierwszej połowy GKS w końcu osiągnął remis. Z kontrą wybiegł Alan Klimek, Michał Leszczyński wyszedł daleko z bramki i zatrzymał napastnika gospodarzy, jednak do piłki dopadł Icaro Ryan Neves Santana i wpakował piłkę do bramki z 30 metrów.

- To było bardzo trudne spotkanie – dokładnie takie, jakiego się spodziewaliśmy - powiedział po meczu Michał Kraszewski, trener Stomilu. - Pierwsza połowa toczyła się na wysokiej intensywności. Wikielec podszedł do nas wysokim pressingiem i szukał długich piłek w boczne sektory z wykorzystaniem Jankowskiego. Rywale stwarzali zagrożenie po stałych fragmentach gry i parę razy musieliśmy się z dużą determinacją wybronić. Zdołaliśmy strzelić gola na 1:0, jednak w końcówce powinniśmy lepiej zabezpieczyć własny stały fragment. Była 45. minuta i naturalnie szliśmy po kolejną bramkę, ale w asekuracji musimy zachowywać się znacznie odpowiedzialniej. W przerwie porozmawialiśmy w szatni o tym, co zawodziło, bo pierwsza część meczu nie wyglądała tak, jak byśmy sobie życzyli. Zmieniliśmy nieco sposób gry, dokonaliśmy jednej korekty i w drugiej połowie od pierwszej minuty dyktowaliśmy już warunki. Wykreowaliśmy kilka dobrych sytuacji i szkoda, że żadnej z nich nie zamieniliśmy na gola, ale taki bywa futbol. Cieszy mnie, że chłopcy walczyli do końca, dążyli do zdobycia bramki i bez przerwy stwarzali zagrożenie. Z remisu się jednak nie cieszymy – zawsze gramy o pełną pulę, dlatego pozostaje duży niedosyt. Teraz mamy dwa dni na regenerację, a od poniedziałku wracamy do ciężkiej pracy. W sobotę chcemy przekuć tę sportową złość w zwycięstwo przed własną publicznością w Olsztynie i sięgnąć po trzy punkty w meczu ze Zniczem Biała Piska.

- Znane piłkarskie porzekadło mówi: jeśli nie możesz wygrać meczu, to przynajmniej go nie przegraj - powiedział Dominik Bednarczyk, trener GKS-u. - Na gorąco trudno o chłodną ocenę, bo doskonale wiedzieliśmy, z kim się mierzymy i jak silny to rywal. Przed tym spotkaniem tabela mówiła sama za siebie - goście nie zaznali jeszcze porażki. Oczywiście liczyliśmy na sprawienie niespodzianki, ale zabrakło nam nieco piłkarskiej jakości. Buduję ten zespół dopiero od lipca. Choć nasze dotychczasowe wyniki są całkiem niezłe, to w zestawieniu z takim przeciwnikiem widać, jak długa droga jeszcze przed nami. Dziękuję chłopakom za walkę i serce zostawione na boisku, bo włożyli w ten mecz mnóstwo zdrowia - zwłaszcza ci, którzy zagrali w większym wymiarze czasowym. Rywale częściej toczą boje na takiej intensywności, dla nas z kolei było to dopiero pierwsze starcie z futbolem na tym poziomie. Cieszy nasza obecność w czołówce tabeli i duże zainteresowanie kibiców, ale solą piłki nożnej pozostaje kreowanie sytuacji i ich wykańczanie. Przeciwnik zneutralizował nasze największe atuty i trudno było nam sforsować jego defensywę tak swobodnie, jak w poprzednich kolejkach. Zremisowaliśmy, więc nikt w szatni nie zwiesza głów ani się nie załamuje – to wciąż cenny punkt wywalczony z liderem. Przeanalizujemy to spotkanie i wyciągniemy wnioski. Jak powiedziałem zawodnikom po meczu: czeka nas jeszcze mnóstwo pracy, aby w przyszłości potrafić przechylać takie pojedynki na naszą korzyść.

  • GKS Wikielec - Stomil Olsztyn 1:1 (1:1)

0:1 - Iwamoto (19), 1:1 - Santana (45)

rys

Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

                    
#####  #   # #####  
#    #  # #  #    # 
#    #   #   #    # 
#####    #   #####  
#   #    #   #   #  
#    #   #   #    #