Liga gra! - I liga

Przełamanie na wyjeździe. Stomil wygrał z Koroną

2020-11-18 19:43:10 Stomil Olsztyn, Korona Kielce, Adam Majewski

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. stomil.olsztyn.pl

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. stomil.olsztyn.pl

W zaległym spotkaniu 10. kolejki Fortuna I Ligi, Stomil Olsztyn sprawił niespodziankę swoim kibicom i pokonał Koronę Kielce 3:1. Bramki dla Dumy Warmii zdobyli Damian Byrtek, Wojciech Łuczak i Koki Hinokio.

Do Kielc Stomil pojechał osłabiony. Niestety stwierdzono pięć zakażeń koronawirusem i w składzie zabrakło min. Jonatana Strausa, Wiktora Biedrzyckiego, Juricha Caroliny, Grzegorza Kuświka.

Przeciwności losu nie załamały olsztynian, którzy zagrali bardzo dobrze w pierwszej połowie. Dość szybko powinni wyjść na prowadzenie, ale dobrej kontry nie skończył Wojciech Łuczak, który zagrał w tym meczu na szpicy. Konsekwentna gra w obronie i w ataku przyniosła jednak skutek w 23. minucie, kiedy to piłkę z rzutu wolnego dośrodkowywał Maciej Spychała a do bramki głową skierował ją Damian Byrtek, strzelając swoją pierwszą bramkę dla Stomilu. Olsztynianie poszli za ciosem i jeszcze przed przerwą podwyższyli prowadzenie. W 41. minucie Janusz Bucholc wyrzucał piłkę z autu do Łuczaka, który wbiegł w pole karne, zakręcił obroną Korony i posłał piłkę obok rozpaczliwie interweniującego bramkarza gospodarzy.

Druga połowa miała juz inny przebieg. Do głosu doszła Korona, która dążyła do zmiany wyniku. Olsztynianie zaciekle się bronili, dając się zamknąć w hokejowym zamku.

W 58. minucie Piotr Skiba zderzył się interweniując przed polem karnym z zawodnikiem Korony Wiktorem Długoszem i stracił przytomność. Został zniesiony z boiska i odwieziony do szpitala a w jego miejsce między słupkami olsztyńskiej bramki pojawił się Viaceslavas Kudrjavcevs, który ledwo co zdążył wrócić ze spotkania młodzieżowej reprezentacji Łotwy i Polski.

Korona cały czas atakowała i dopięła swego w 77. minucie. Zawodnika gospodarzy z boku pola karnego faulował Jakub Staszak, dośrodkowywał z rzutu wolnego Jacek Podgórski a piłke do bramki skierował Themistoklís Tzimópoulos. Gospodarze wciąż wierzyli w co najmniej remis, bardzo groźnie atakowali, ale przy strzałach minimalnie się mylili. Gdy zapowiadało się na bardzo nerwową końcówkę (sędzia doliczył aż 12 minut), Stomil postawił kropkę nad i. Indywidualną akcją popisał się Koki Hinokio i w 89. minucie ustalił wynik spotkania na 3:1.

- Chciałbym pogratulować zwycięstwa moim zawodnikom - powiedział Adam Majewski, trener Stomilu. - Przyjechaliśmy do Kielc po dwóch porażkach i biorąc pod uwagę fakt, że jesteśmy na etapie budowy, piłkarzom należą się słowa uznania. W poprzednich spotkaniach brakowało nam szczęścia, ale dziś się w końcu udało. W pierwszej połowie graliśmy dobrze pod względem czysto piłkarskim i mogliśmy na dobrą sprawę prowadzić do przerwy nawet 3:0. Po przerwie byliśmy bardzo zdeterminowani. Stanęliśmy na wysokości zadania i bardzo cieszymy się ze zwycięstwa.

Następny mecz Stomil zagra już w sobotę 21. listopada. Olsztynianie podejmą na własnym boisku GKS 1962 Jastrzębie. Początek spotkania o godz. 12:40.

  • Korona Kielce - Stomil Olsztyn 1:3 (0:2)

0:1 - Byrtek (23), 0:2 - Łuczak (41), 1:2 - Tzimopulos (77), 1:3 - Hinokio (89)

Stomil: Skiba (66 Kudrjavcevs) - Bucholc (83 Sierant), Byrtek, Szota, Staszak - Hinokio, Ogrodowski (70 Sadowski), Spychała, van Huffel - Łuczak (84 Loshi).

 

 

kyn

Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

                     
 ####  #    #  ####  
#    # #    # #    # 
#      #    # #    # 
#      #    # #  # # 
#    # #    # #   #  
 ####   ####   ### #