Plebiscyt dwadozera.pl - Piłkarz za Granicą Województwa

  • Adrian Mierzejewski (Trabzonspor, Turcja)

    Adrian Mierzejewski (Trabzonspor, Turcja)

    Czy potrzebne jakieś uzasadnienie? "Mierzej" to wciąż najjaśniejsza postać naszego warmińsko-mazurskiego futbolu. Regularnie grał w kadrze, a w Trabzonie cieszy się coraz mocniejszą pozycją. No i strzelił bramki w kadrze i w Lidze Europy.

  • Daniel Łukasik (Legia Warszawa)

    Daniel Łukasik (Legia Warszawa)

    W zasadzie to nominacja tylko za wiosnę, bo jesienią prawie nie grał. W pierwszej części sezonu wyrobił sobie jednak górkę, i to sporą. Przypomnijmy, że przecież rok zaczął fenomenalnie, bo od bramki w meczu z Rumunią.

  • Łukasz Broź (Widzew Łódź/Legia Warszawa)

    Łukasz Broź (Widzew Łódź/Legia Warszawa)

    Ten rok to przede wszystkim transfer z Widzewa do Legii. Ale nie tylko, bo przecież w zespole mistrzów Polski wywalczył sobie miejsce w składzie, a na samym początku roku zagrał w reprezentacji przeciwko Rumunii.

  • Łukasz Gikiewicz (Śląsk Wrocław/Omonia Nikozja)

    Łukasz Gikiewicz (Śląsk Wrocław/Omonia Nikozja)

    Letni transfer ze Śląska do Omonii dobrze mu zrobił. Na Cyprze Łukasz zyskał luz i złapał formę, strzelając kilka bramek w lidze i w pucharach. Klimat Wyspy Afrodyty zdecydowanie mu służy!

  • Paweł Dawidowicz (Lechia Gdańsk)

    Paweł Dawidowicz (Lechia Gdańsk)

    Gdybyśmy mieli kategorię Odkrycie Roku Za Granicą Województwa, to nie miałby sobie równych. Pojawił się w składzie Lechii ni z tego, ni z owego i z miejsca stał się jednym z filarów zespołu. Nie gra może nadzwyczaj efektownie, ale za to szalenie solidnie. A to, że zainteresowała się nim Borussia Dortmund to już w ogóle hit!

  • Paweł Sobolewski (Korona Kielce)

    Paweł Sobolewski (Korona Kielce)

    Latka lecą, a on wciąż imponuje młodzieńczą formą i energią. Wiosnę miał taką sobie, ale jesienią znowu błyszczał, strzelając cztery gole. Chyba najjaśniejsza postać Korony.

  • Zbigniew Małkowski (Korona Kielce)

    Zbigniew Małkowski (Korona Kielce)

    Grał pewnie, unikał wpadek i wyrobił sobie naprawdę niesamowicie mocną pozycję w Koronie. Serio? Nie myśleliśmy, że Zbyszek ma aż taką charyzmę!