Plebiscyt dwadozera.pl - Transfer Roku

  • Grzegorz Lech (Korona Kielce – Stomil Olsztyn)

    Grzegorz Lech (Korona Kielce – Stomil Olsztyn)

    Na temat ponownej gry 30-letniego rozgrywającego spekuluje się co rundę od kiedy... opuścił on klub, czyli od połowy 2009 roku. Nic dziwnego, bo przez blisko dekadę gry w Stomilu Lech wyrobił sobie w Olsztynie niepodważalną markę. Dodatkowo na wyobraźnię kibiców olsztyńskiego I-ligowca działa fakt, że to właśnie on zdobył ostatnią, historyczną bramkę dla Stomilu w Ekstraklasie w 2002 roku. Po powrocie pokazał, że wciąż stać go na wiele. Wiosną grywał mocno w kratkę, ale jesień, a szczególnie jej końcówka, były już jego.

  • Kamil Jackiewicz (Pelikan Łowicz – Płomień Ełk)

    Kamil Jackiewicz (Pelikan Łowicz – Płomień Ełk)

    Co były król strzelców II-ligowego poziomu rozgrywek, robi na III-ligowych boiskach? "Wróciłem na stare śmieci. Chciałem odbudować formę, a w Płomieniu są do tego warunki. Mimo wieku, nie ukrywam, chciałbym jeszcze jakoś spełnić te swoje marzenia" - tłumaczył nam latem Kamil. Jeżeli dalej tak będzie grać, to nic nie jest wykluczone. 19 meczów i 19 goli - to robi wrażenie, nawet w III lidze.

  • Paweł Kaczmarek (ŁKS Łódź – Stomil Olsztyn)

    Paweł Kaczmarek (ŁKS Łódź – Stomil Olsztyn)

    Transfer ewidentnie "last minute", po którym trudno było się spodziewać czegoś dobrego. W pierwszym zimowym sparingu Kaczmarek wypadł bowiem fatalnie. Później? Też bez szału. A w lidze odpalił tak, że latem mógł przebierać w ofertach. Był po prostu czołową postacią całej ligi, a nie tylko Stomilu.

  • Paweł Kowalewski (Granica Kętrzyn - Mrągowia Mrągowo)

    Paweł Kowalewski (Granica Kętrzyn - Mrągowia Mrągowo)

    Bez wątpienia ? najbardziej kontrowersyjny transfer tego roku. Wicekról strzelców III ligi w atmosferze skandalu przechodzi do "wroga" zza miedzy. Wraz z nim barwy zmienia jeszcze dwóch kolegów. A później jeszcze ?Kowal?, tradycyjnie, strzela bramy i nawet nie stara się być grzecznym chłopcem. Uff!

  • Yasuhiro Kato (brak klubu - Stomil Olsztyn)

    Yasuhiro Kato (brak klubu - Stomil Olsztyn)

    Byliśmy niemal pewni, że to typowy turysta, a pierwszy mecz w barwach Stomilu tylko nas w tym utwierdził. Ale, na szczęście, jak rzadko, srodze się pomyliliśmy. Kato imponuje pracowitością, zaangażowaniem i dynamiką, a przy tym pokazuje, że piłka na boisku mu nie przeszkadza. Na tę chwilę, przed rundą wiosenną ma niemal pewny plac w pierwszej "jedenastce".