Liga gra! - I liga

Jak się nie da wygrać, to… Stomil – Olimpia Grudziądz 1:1

2016-03-06 01:22:33 Stomil Olsztyn, Olimpia Grudziądz, Rafał Kujawa, Piotr Skiba, Mirosław Jabłoński, Łukasz Jegliński

Fot. Emil Marecki

Fot. Emil Marecki

Mówi się, że „jak się nie da wygrać, to trzeba umieć zremisować”. Albo jakoś podobnie… Ta zasada miała dziś zastosowanie do piłkarzy Stomilu Olsztyn, którzy na inaugurację wiosennej części rozgrywek I ligi zremisowali u siebie z Olimpią Grudziądz 1:1.

Określenie, które pasuje nam do tego meczu to „dziwny”. Stomil nie zagrał tragicznie, a oddał tylko jeden (jeden!) celny strzał i szczęśliwie wybronił remis na własnym boisku. To goście mieli w tym meczu dwie albo i trzy „setki”, a Stomil przez całe spotkanie próbował prowadzić grę. Wychodziło to, co najwyżej, średnio. Podobnie jak wyjątkowo niepewna tego dnia gra w tyłach.

W pierwszej połowie tercet środkowych pomocników (Jegliński, Lech, Nishi) wykazywał się ogromnym zaangażowaniem, ale nie mógł znaleźć wspólnego języka ze sobą i z resztą zespołu; skrzydła funkcjonowały słabo, a do Rafała Kujawy nie docierały prawie żadne podania. Ukłuć nie było z czego. Na domiar złego w 23 min. Stomil stracił typową bramkę „z niczego”. Z prawej strony boiska pojedynek jeden na jeden przegrał Rafał Remisz, w polu karnym zabrakło krycia i asekuracji, a Jarosław Ratajczak wybijając piłkę głową po strzale Nildo zrobił to prawdopodobnie już zza linii. Tak przynajmniej uznali sędziowie.

Po przerwie organizacja gry zaczęła wyglądać lepiej. W środku pola grę uspokoił Paweł Głowacki, który zmienił zagubionego Tsubasę Nishiego, a emanujący energią Grzegorz Lech przeniósł się z pozycji nr 6/8 na typową „dychę”. Ożywienie wniosła też zmiana Łukasza Suchockiego na Piotra Głowackiego i bramka dla Stomilu zaczęła wisieć w powietrzu.

Piłkę do siatki udało się skierować po akcji prawą stroną i świetnej wrzutce aktywnego Janusza Bucholca (jeden z największych plusów meczu) do Kujawy, który był dokładnie tam, gdzie napastnik być powinien i głową skierował piłkę do siatki.

Po golu Stomil jeszcze przez moment dokręcał śrubę. Ale krótko. W ostatnich dziesięciu minutach piłkarze Mirosława Jabłońskiego kompletnie stracili koncepcję i oddali inicjatywę gościom. Po jednej z akcji Nildo piłka trafiła nawet w poprzeczkę, a jeszcze wcześniej Brazylijczyk nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Piotrem Skibą. Z przebiegu meczu remis można więc uznać za sukces.

Najlepiej naszym zdaniem mecz podsumował Łukasz Jegliński, dla którego było to dopiero pierwsze spotkanie w trwającym sezonie.

- Było dużo walki, dużo jakichś tam przebitek, a trochę mało składnych akcji – stwierdził „Igła”. - Kibice mają być prawo rozczarowani, choć jeśli ktoś lubi boiskową walkę, to pewnie się dziś nie zawiódł.

Dodajmy jeszcze, że przed pierwszym gwizdkiem sędziego na ręce trenera Jabłońskiego i Piotrka Skiby trafiły pamiątkowe upominki od naszej redakcji. Powód? Tytuły Piłkarza i Trenera Roku 2015 na Warmii i Mazurach.

 

  • Stomil Olsztyn - Olimpia Grudziądz 1:1 (0:1)

0:1 – Nildo (23), 1:1 – Kujawa (75 – asysta Bucholc)

Żółte kartki: Kurowski (Olimpia)

Sędziował: Wajda (Żywiec)

Widzów: 2 500

Stomil: Skiba - Bucholc, Remisz, Wełna, Ratajczak - Suchocki (60, Piotr Głowacki), Jegliński, Lech (82, Łukasik), Nishi (46, Paweł Głowacki), Żwir - Kujawa

Olimpia: Fabiniak - Ciechanowski, Žitko, Malec, Woźniak - Kaczmarek, Piter-Bučko (63, Kłus), Kurowski, Bartlewski (85, Babul), Banasiak (68, Darmochwał) – Nildo

 

POWIEDZIELI PO MECZU.

Jacek Paszulewicz, trener Olimpii:

- Jesteśmy rozgoryczeni tym, że nie udało się nam wywieźć stąd trzech punktów. Nasze każde spotkanie to jest mecz o zwycięstwo i mecz o utrzymanie. Wszystko to, co sobie założyliśmy i co reprezentował Stomil w tym meczu, sprawdziło się. Szkoda niewykorzystanych sytuacji. Sytuacjami jakie mieliśmy to myślę, że można by było obdzielić kilka meczów. Z drugiej strony podkreślałem przed meczem, że gramy z drużyną, która zajmuje 5. pozycję w tabeli i jest faworytem tego spotkania. Pomimo wszelkich zawirowań Stomil jest mocną, dobrze zorganizowaną drużyną. Być może ten jedne punkt zadecyduje o tym, że Olimpia Grudziądz utrzyma się w szeregach I-ligowców. Na pewno jesteśmy źli na samych siebie, ale z pokorą i szacunkiem wywozimy jeden punkt z Olsztyna.

Mirosław Jabłoński, trener Stomilu:

- Mecz był dla mnie dużą niewiadomą, ponieważ nasze przetarcie przed meczem inauguracyjnym było takie sobie. Nie do końca zrealizowaliśmy plan przygotowań, który mieliśmy założony. W związku z tym brakowało nam w grze pewności siebie. Pewności tego, na co nas aktualnie stać. Zespół Olimpii okazał się - jak zwykle - bardzo wymagających przeciwnikiem, z którym zawsze nam się bardzo trudno grało. Mecz miał dwa oblicza. Przewagę i groźne sytuacje Olimpia miała szczególnie w pierwszej połowie, bowiem nie potrafiliśmy opanować środka pola, natomiast w drugiej cześci gry nam się to już zdecydowanie lepiej udawało. Myślę, że wynik jest sprawiedliwy. Nie był to łatwy przeciwnik. Cieszmy się na początek, że mamy jeden punkt.

Janusz Bucholc, kapitan Stomilu:

- Remis nas cieszy, bo z przebiegu meczu trzeba to spotkanie określić jako bardzo wyrównane. Bramkę straciliśmy po kontrze z naszego rzutu rożnego, który na dodatek rozegraliśmy nienajgorzej, dlatego pretensje możemy mieć tylko do siebie. Powiedzmy,  że były to „pierwsze koty za płoty” i za tydzień postaramy się powalczyć o komplet punktów w Katowicach.

Łukasz Jegliński, pomocnik Stomilu:

- Mecz trochę paradoksalny, ale za nami mecz z drużyną, która walczy o życie. U nas wyszedł chyba troszeczkę brak odpowiedniej liczby sparingów i te całe zawirowania podczas przygotowań. A sam mecz? Było dużo walki, dużo jakichś tam przebitek, a trochę mało składnych akcji. Kibice mają być prawo rozczarowani, choć jeśli ktoś lubi boiskową walkę, to pewnie się dziś nie zawiódł.

PG

Stomil Olsztyn - Olimpia Grudziądz 1:1 Stomil Olsztyn - Olimpia Grudziądz 1:1 Stomil Olsztyn - Olimpia Grudziądz 1:1 Stomil Olsztyn - Olimpia Grudziądz 1:1 Stomil Olsztyn - Olimpia Grudziądz 1:1

ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU!

 

 

Komentarze

  1. CZARNY 2016-03-11 21:57:10 (ip-***-***-***-***.eltronik.net.pl) #56742 0:0 zgłoś

    No to Stomil przegrał 1:2 w Katowicach

  2. alan 2016-03-07 21:29:21 (user-***-***-***-***.play-internet.pl) #56710 0:0 zgłoś

    "pjaków", prymityw!

  3. Stomilowiec 2016-03-06 21:15:53 (acwc***.neoplus.adsl.tpnet.pl) #56698 0:0 zgłoś

    Wywalić pjaków na zbity pysk

Dodaj swój komentarz

                     
#####  #    # #    # 
#    # #    # #    # 
#####  #    # ###### 
#    # #    # #    # 
#    # #    # #    # 
#####   ####  #    #