News - Inne

Świętujmy! Felices Fiesta!

2014-04-20 09:29:36 -

Świętujmy! Felices Fiesta!

Po ligowej kolejce emocje już opadły, rezurekcja odprawiona, z kuchni dochodzą dobrze znane zapachy, więc można świętować. Jeśli w chwili przerwy między kolejnymi posiłkami „odpalicie internety”, sprawdźcie co znaleźliśmy w naszym redakcyjnym koszyczku. Najlepszego!

Baranek. Wiadomo, Zmartwychwstały, ale jeśli ktoś nawet przy okazji świąt nie czuje tej interpretacji, to zróbmy z niego symbol nadziei. Naszym zdaniem powinien trafić do Nidzicy. Wiadomo, że ten sezon jest dla Startu stracony, ale trzeba już patrzeć w przyszłość i wierzyć, że będzie lepiej. Pozbieranie do kupy rozbitego środowiska piłkarskiego jest bardzo ważne, bo w innym przypadku, przelecieć można także przez V ligę i zatrzymać się gdzieś w „serie A”. Wielu to przecież już przerabiało, wystarczy spojrzeć na Szczytno.

Chleb. Świąteczny, wyjątkowy. Coś tak, jakby piłkarski klasyk. Każdy w sezonie ma swoje Gran Derbi, bo to Wilkowo jedzie do Reszla albo Susz do Iławy. Takie mecze się przeżywa i pamięta. W takim spotkaniu nie można odpuścić, bo chłopaki do rewanżu nie odpuszczą w szkole albo przy okazji spotkania na mieście.

Jaja. Czym byłyby nasze święta bez pięknie zdobionych iwykorzystywanych w wielu tradycyjnych potrawach jajek? Mniej więcej tym samym, co futbol bez piłkarskich jaj. Osoba spoza środowiska, przyprowadzona na pierwszy lepszy stadion w regionie, która spojrzałaby na wszystko bez żadnego emocjonalnego spaczenia, miałaby sporo zabawy. Pomińmy to, że 22 gości biega za jedną piłką (a pewnie ostatecznie i tak wygrają Niemcy). Co się na tym boisku wyrabia. Weźmy pod lupę tylko jeden przykład. Co chwila ktoś leży, cierpiąc jak po rażeniu toporem. Jeśli wynik jest korzystny to turla się w tą i z powrotem, czeka na pomoc a potem kuśtykając człapie za linię. Po chwili z reguły podnosi rękę i chce wracać do gry. Wielkanocny cud. Jeśli cenna staje się każda sekunda, to gość wstaje i kuśtykając stara się grać dalej, bo kiero z ławki krzyczy, żeby to rozbiegał. Chłop to z reguły były piłkarz, więc się na tym zna. Zdarzeniu z reguły towarzyszy stek przekleństw, bo leżącego otacza wianuszek zawodników oby drużyn. Sędzia zazwyczaj upomina dwóch najbardziej aktywnych, a reszta dalej lobluje się za niego plecami. Zjawisko zdecydowanie nabiera na sile, jeśli do starcia dochodzi w polu karnym. Wtedy mogą posypać się nawet kartki. Jaja normalnie.

Wędlina. Zastaw się, a postaw się. Jakie to polskie, tym bardziej w święta, które przecież muszą być obchodzone na bogato. Życie na kreskę, podobnie jak funkcjonowanie w sporcie, na dłuższą metę nie ma sensu i kończy się kłopotami. Nasi działacze mają to do siebie, że obiecywać potrafią, a czasami wręcz tracą kontakt z rzeczywistością. Mieliśmy przecież nawet zapowiedzi współpracy z szejkami, którzy śpią na kasie. Ponad stan żył Jeziorak i nie bardzo wiadomo, kiedy, albo bardziej, za którego zarządu, zasłużony klub dźwignie się z kolan. Eldorado miało być w Tolkmicku. Może i dobrze, że kasa skończyła się szybciej niż wszyscy oczekiwali. Po co spadać z wysokiego konia na słomianych nogach.

Prezenty. W koszyczku jest też mnóstwo upominków od zajączka. Wśród słodyczy jest Snikers, wiadomo, idealny dla wszystkich, którzy nie są sobą i zaczynają gwiazdorzyć. Czasami młody kopnie trzy razy prosto piłkę i robi się kozak na mieście. Czasami doświadczony Pan Piłkarz strzeli fochem, bo on nic nie musi, albo inaczej, jemu wszystko wolno, a swoim zachowaniem pokazuje, że mentalnie to jedynie wyłazi mu słoma z butów.

Jest też buldożer, mały plastikowy, z ręcznie sterowaną łychą. Piłę cały kopiemy, bo z tego się nie wyrasta, ale przecież żaden szanujący się facet nie wróci do piaskownicy. Wiemy, jak go wykorzystać. Może trafić na biurko prezydenta Olsztyna, by jemu i jego współpracownikom, przypominał, że inwestowanie w stary stadion przy Piłsudskiego, jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto, a najbardziej pożądanym rozwiązaniem jest zrównanie tego gruzowiska z ziemią i budowa nowoczesnego kompleksu. Po co dalej zazdrościć Ostródzie.

A to co? Kieszonkowe rozmówki polsko-hiszpańskie? No to szybko odsyłamy do Elbląga. Wiadomo, że mamy uniwersalny angielski, ale gościom z Półwyspu Iberyjskiego na pewno będzie miło, jeśli życzenia złożymy w ich ojczystym języku. Piłkarze ściągnięci zimą do Concordii naprawdę zasłużyli, by pamiętać o nich w tych szczególnych dniach.

Na samym dnie koszyczka leży 10 zł. Gdyby na banknocie było o jedno zero więcej, to wiedzielibyśmy, co z tym zrobić. Nie ma co jednak wybrzydzać, więc dyszkę zamieńmy na 10 punktów i podarujmy wszystkim, którym się mocno przydadzą. Stomil mając 10 punktów więcej walczyłby o awans, a nie o utrzymanie. Podobnie z Olimpią w II lidze. Nad kreską byłaby „Conka”. Z gratisowych punktów ucieszyliby się na pewno w Mrągowie i Kętrzynie, bo miejscowe kluby wiosną nie mogą odpalić. Im niżej, tym kolejka do obdarowania dłuższa.

 

Nie zapominajmy, że jutro świąteczny, lany poniedziałek. Niech się leje, świętujmy do woli. Niejednemu, nam także, przyda się czasami na głowę kubeł zimnej wody. Po wydarzeniach z ostatniego tygodnia kandydatem nr 1 do ochłodzenia jest Erwin Sak, który wydał kolejne oświadczenie/manifest. Sprawa była już tyle razy komentowana, ile ma wątków, i każdy ma pewnie swoje zdanie. Warto zwrócić jednak uwagę, na to jak chłopak, albo dla zasady nazwijmy go Panem Piłkarzem, wydedukował, że jest w trójce najlepszych bramkarzy w Polsce. Naszym zdaniem majstersztyk, tym bardziej, że nawet Borucowi i Szczęsnemu wieszczy szybki koniec.

Wszystkim, tym którzy poczuli się wyróżnieni lub dotknięci naszymi wypominkami oraz tym, o których znowu nie wspomnieliśmy, życzymy udanych, spokojnych świąt. Niech to będzie czas spędzony z rodzinami, w dobrej atmosferze i dobrym zdrowiu. Wesołych Świąt! Felices Fiesta!

Redakcja dwadozera.pl

 

 

Komentarze

  1. benhaker 2014-04-20 20:08:40 (cm-***.***.***.***.getinternet.no) #43081 0:0 zgłoś

    I znowu jakieś zaczepki kierunku Piotrka Trafarskiego. Ja naprawdę wole jak piłkarz zajmuje się grą na boisku a nie lansowaniem się poza nim. Więc drogi redaktorze uszanuj to i nie wbijaj szpili przy każdej okazji.

  2. benhaker 2014-04-20 20:08:38 (cm-***.***.***.***.getinternet.no) #43080 0:0 zgłoś

    I znowu jakieś zaczepki kierunku Piotrka Trafarskiego. Ja naprawdę wole jak piłkarz zajmuje się grą na boisku a nie lansowaniem się poza nim. Więc drogi redaktorze uszanuj to i nie wbijaj szpili przy każdej okazji.

Dodaj swój komentarz

                    
#    #  ####  ##### 
#    # #    #   #   
#    # #    #   #   
#    # #    #   #   
 #  #  #    #   #   
  ##    ####    #